DEKUPAŻOWNIA JAGODZIANKI

Witam serdecznie wszystkie zakręcone z wiecznie zajętymi rączkami! Ja także nabrałam odwagi, by założyć swój blog i prezentować w nim wszystko, o czym pomyśli głowa, zauważy oko, zrobią dłonie... Zapraszam do mojego radosnego zakątka!

niedziela, 12 lutego 2012

Pojawiam się i znikam...

... bo mi komputer figle fika!

Niestety, odmówił mi sprzęt posłuszeństwa i padł jak ta przysłowiowa kawka. Mąż coś próbuje z niego wyciagnąć, ale na razie są różne skutki tegoż. W każdym razie od jakiegoś czasu jestem odłączona od wirtualnego zycia. I powiem Wam, że nie ma tego złego, bo dzięki temu wykonałam pare prac  - dzięki posiadanemu w większej ilości czasowi, jak i zmuszona zostałam do stworzenia czegoś sama. Co mam na myśli? to pokażę niedługo. Teraz, korzystając z pożyczonego lapka- jak to teraz młodzież mówi ;) - pokazuję zaległosci.
Są nimi notesy wykonane na zamówienie i to...gwiazdkowe. Jak to mówią: lepiej późno niż...Całe szczeście, że wcześniej fotki tych prac zamieściłam na picasie, bo teraz pewnie bym leżała i kwiczała...
Notesy owe z przeznaczeniem dla męzyczyzny...Musiałam zatem całkowicie zapomnieć o swoich kolorach, dziecinnosci ;), kwiatkach i innych takich... Choć motylki sie pojawiły.Ale za to jakie motylki!
Mimo że te notesy są do siebie podobne, to wykonałam 4 różne. Zależało mi na spójności tematycznej.
 Pierwszy:

Drugi:

Trzeci:




Czwarty:

I jeszcze jeden notes dla tej samej osoby. Sam motyw masek oraz słowa na notesie - pomysł właściciela.


I ponownie dziękuję Wam, że do mnie zaglądacie i komentujecie. To dla mnie ogromnie ważne i miłe. Teraz zmykam do świata realnego, życząc jednocześnie wpaniałego i słonecznego tygodnia,
Jagodzianka.



środa, 1 lutego 2012

Każdy przecież początek to tylko ciąg dalszy...

Dziś odeszła wielka poetka. Polska poetka...



Pozdrawiam, Jagodzianka.

czwartek, 26 stycznia 2012

Wyzwaniowo...

Wszelkie wyzwania i konkursy mobilizują mnie do jakiegokolwiek działania. Jeśli tylko mogę, to staram się coś zrobić.
W naszym forowym wyzwaniu ZE ŚWIECĄ SZUKAĆ TAKIEJ PRACY zrobiłam świecznik z motywem ptaszków. Specjalnie wykorzystałam ten właśnie motyw, by móc potem ten przedmiot wykorzystać do przedpokoju...Właśnie! Przedpokój! Chcę dokończyć kilka jeszcze rzeczy, by wam go pokazać, bo mam kilka przepięknych przedmiotów, którymi MUSZĘ się pochwalić... No i chyba prędzej pokażę taki niedokończony przedpokój niż go skończę... No to na razie pokazuję ów świecznik...



 Dokonałam ponadto kolejne dwa wpisy do WĘDRUJĄCYCH ALBUMÓW:


Dla BEACI, od której dostałam przepiękną paczuszkę z przydasiami. Dzięki temu prezentowi o wiele lepiej  szło mi ozdabianie!

I dla KASI G. -


A! Zrobiłam także metamorfozę świecznika, który kiedyś zaczęłam ozdabiać pastą do 3D i powstał mi potworek, który rzuciłam w kąt:

Ach! I jeszcze jedno ważne wydarzenie! Jagnie 18 stycznia 2012 r. wypadł pierwszy ząb!

Mam do pokazania kilka zaległych prac z grudnia, i do podzielenia się różnymi refleksjami (też "zaległymi" ;)), ale postanowiłam wszystko robić z głową, bez pośpiechu i parcia, że MUSZĘ. Nic nie muszę tylko chcę! A to zmienia postać rzeczy ;)

Kiedy myślę i nic nie wymyślę, to sobie myślę, po co ja tyle myślałem, żeby nic nie wymyślić. Przecież mogłem nic nie myśleć i tyle samo bym wymyślił. (ks. J. Twardowski).

Pozdrawiam, Jagodzianka.