poniedziałek, 22 stycznia 2018

{ z cyklu} SZACHY NIE Z TEJ BAJKI: pudełko z szachowym potworem

Dzień dobry się z Państwem,

tak, tak, nawet w szachowym świecie grasuje potwór... zjada figury, które nie znajdują się na miejscu w swoim pudełeczku lub sakiewce. Dlatego też szybko wymalowałam takie oto pudełko, by zapobiec kolejnemu nieszczęściu ;)

Pudełko dostępne w moim sklepie: SKLEP KLIK





Do widzenia się z Państwem,
Jagodzianka

środa, 17 stycznia 2018

{ z cyklu} SCRAPKI SPOD MOJEJ ŁAPKI: kartka świąteczna 1-2018 oraz projekt 52/2018

Dzień dobry się z Państwem.

Dzisiaj wczorajszy post ;)
Ponoć śnieg pada w kraju naszym... O! Spojrzałam za okno, coś "pluje", rzeczywiście.
w każdym razie, ja szalona, biorę udział w 2 wyzwaniach. W zeszłorocznym ŚWIĘTA NA OKRĄGŁO oraz w projekcie fejsbukowym koleżanki Jolanty PROJEKT 52/2018.
W pierwszym będzie to wykonywanie kartki -- liftu raz w miesiącu. w drugim zaś... jedna świąteczna na tydzień wg własnego uznania.

No to zaczynamy!
Wykonałam lift kartki Inki, choć jak mnie natchnie i zdążę, to spróbuję to samo uczynić z drugą propozycją - kartką Carmen.
Oto moja:


A zliftowałam tę kartkę:

kartka do liftu inka

W drugim projekcie natomiast  wykonałam w drugim tygodniu nawet 2 kartki, bo przy jednej, na pytanie skierowane do W:jak się tobie podoba?, zbyt długo milczał... to musiałam z nerwów zrobić kolejną. ;) ;) ;)




Do widzenia się z Państwem,
Jagodzianka.

sobota, 13 stycznia 2018

{z cyklu} SZACHY NIE Z TEJ BAJKI: VADER dla WOŚP

Dzień dobry się z Państwem.
Teoretycznie mogłabym powtórzyć  treść postu z zeszłego roku . Praktycznie zresztą też, ale może coś innego napiszę ;)

Oświadczam, że od wczoraj zaczęłam nową wojnę... gwiezdną! Tym razem na licytację WOŚP stworzyłam VADERA.
Niech moc będzie z Wami i 26 Finałem!

Kto chce licytować, zapraszam:



Do widzenia się z Państwem,
Jagodzianka.

wtorek, 9 stycznia 2018

{z cyklu} SCRAPKI SPOD MOJEJ ŁAPKI: wyzwaniowo

Dzień dobry wieczór się z Państwem.

Dzisiaj pokażę 3 prace scrapowe, które chciałabym zgłosić na 3 róże wyzwania. Ostatnimi czasy mam potrzebę "bawić" się papierami. Chyba mam dosyć na razie pochlapanych od farb spodni... ;)
A propos... I tak codziennie... te same spodnie. Tylko im plam przybywa ;)



A teraz moje propozycje.

Bardzo się mi spodobało wyzwanie #40 Co mi w duszy gra, które zostało ogłoszone na SCRAPANDME. Może właśnie dlatego, że dopiero co stworzyłam taką karteczkę. W klimacie, kolorach i z motywem, który jest bliski memu sercu. Boho, oczywiście... Zdecydowanie perełki, cyrkonie, pióra, łapacz snów, delikatne kolory w duszy mej grają.




Kolejna zabawa również wpadła mi oko, ponieważ wytyczną główną jest błyszczenie, skrzenie i w ogóle "brokatowanie". Oj, jak ja to lubię. Tym razem karteczka skrzy tyle, by nie przyćmić sówek, ale i tak jest brokatowo - jagodziankowo ;) Wyzwanie ogłosił blog SNIPART



Ostatnia zabawa już nie będzie taka skrząca, ale kwiatowa, z jednej strony elegancka, z drugiej radosna. To album leporello - harmonijkowy dla Babci, by mogła przy sobie nosić zawsze zdjęcia swoich wnuczek. Albumik ten zgłaszam na wyzwanie SCRAPKOWO.PL





To na dzisiaj wszystko. Położę się, może poczytam do snu... A jutro, mam nadzieje, przywita mnie dzień dodający energii i ... właściwie to tylko energii potrzebuję. ;)

Do widzenia się z Państwem,
Jagodzianka.



poniedziałek, 8 stycznia 2018

{ z cyklu} SZACHY NIE Z TEJ BAJKI: Caissa w 20 odsłonach

Dzień dobry się z Państwem.
W grudniu powstała pokaźna kolekcja Caiss. Tym bardziej pokaźna, że do tej pory robiłam 5 jej wersji rocznie. Tym razem jednak dostałam zamówienie z Kazachstanu, któremu nie mogłam odmówić.
Mało słów, dużo zdjęć. 
Każda Caissa - bogini szachów - to moja autorska wizja, pomysł i wykonanie. A w trakcie tworzenia, powstały nowe pomysły innych - mam nadzieję - ciekawych realizacji tejże.

Na razie powstaje... pion na WOŚP. Mam w planach jutro go skończyć ;)
A tymczasem...
























Do widzenia się z Państwem,
Jagodzianka.

czwartek, 4 stycznia 2018

{z cyklu} BZDURKI SPOD KLAWIATURKI: Nowy Rok mamy...

Dzień dobry się z Państwem.
Po szalonym okresie przedświątecznym powoli wracam do świata... Nie jest łatwo, bo aura za oknem wcale mnie nie zachęca do czegokolwiek.
W tym roku mój pierwszy noworoczny post nie będzie związany z postanowieniami, bo je namiętnie łamię... Coś tam sobie wymyśliłam, ale jako że nie mam energii w sobie, to się nie będę za bardzo spinać. Na razie pozwalam sobie powolne wchodzenie w codzienny rytm. Z jednej strony chciałabym osiągnąć pewien spokój wewnętrzny, z drugiej zaś jest to trudne przy posiadaniu dwóch gnomów. W tym nastolatki, a pozwolę sobie przypomnieć, że posiadanie tejże w domu to nieustanny balans między samobójstwem a zabójstwem...
Powolutku będę się tutaj udzielała, a dzisiaj oddam głos w.w. Gnomom...

J rozmawia z Julką przez telefon i tłumaczyła,jaki film oglądała z Majką.
J:" Thor" oglądałam. Thor - taki ziomek, co ma młotek.

***
Frank obwieścił mi dzisiaj.

F: Mamo, jestem ekspertem od eksmisji smoków!
***
Frank śpiewa na przemian Lady Pank, Młynarskiego i "Akademię Pana Kleksa": "...piec jak należy w brytfannie...". 
Po chwili.
F: Mamo, a brytfanna to państwo czy miasto?

***
Frank: mamo, a Mikołaj robił zakupy w "Biedrze".
Ja: Sąd wiesz?
Frank: Bo na żurawinie jest napisane Biedronka, a czekoladowe bałwanki miśki widziałem w gazetce...

***
Ja: Frank, ty tak lubisz gotować... Prawda, że jak dorośniesz to założysz restaurację i będziemy - my twoi rodzice - przychodzili do ciebie na obiad?
Frank: nieeeeee... Ja będę sobie chodził po parku i sprzedawał orzechy .

On tę wizję sprzedawcy orzechów ma od kilku miesięcy. głównym klientem - wg jego wizji będą... wiewiórki...

A na zakończenie dialogi z Frankiem, które nasunęły mi życzenia na ten 2018 rok.


Frank: Mamo, chciałbym być prawdziwą, żywą jaszczurką!

***
Ja: Frank, patrz pod nogi!
Frank: A po co? Przecież one są na ziemi...

Życzę Wam, byście w nowym roku spełniali swoje marzenia, nawet te wydające się nierealnymi i by, nawet mocno stąpając po ziemi, czasami spojrzeli pod nogi, by nie wdepnąć w...


A w międzyczasie...







Do widzenia się z Państwem,
Jagodzianka.