poniedziałek, 8 stycznia 2018

{ z cyklu} SZACHY NIE Z TEJ BAJKI: Caissa w 20 odsłonach

Dzień dobry się z Państwem.
W grudniu powstała pokaźna kolekcja Caiss. Tym bardziej pokaźna, że do tej pory robiłam 5 jej wersji rocznie. Tym razem jednak dostałam zamówienie z Kazachstanu, któremu nie mogłam odmówić.
Mało słów, dużo zdjęć. 
Każda Caissa - bogini szachów - to moja autorska wizja, pomysł i wykonanie. A w trakcie tworzenia, powstały nowe pomysły innych - mam nadzieję - ciekawych realizacji tejże.

Na razie powstaje... pion na WOŚP. Mam w planach jutro go skończyć ;)
A tymczasem...
























Do widzenia się z Państwem,
Jagodzianka.

7 komentarzy:

  1. Gdy ostatnio widziałam grających , dziwiłam się,że ich szachy nie są pomalowane :-)
    Śliczności tworzysz !

    OdpowiedzUsuń
  2. Są piękne, wooow! Masz boskie pomysły :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow każda jest przeurocza i jedyna w swoim rodzaju :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Szachy są obłędne, jeszcze takich nie widziałam.pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń