Nie będę dziś pisała, dzieliła się przemyśleniami, spostrzeżeniami... Ostatnio jestem bardzo rozkojarzona: zaczynam kilka rzeczy naraz i się gubię. Tez tak macie?
Zaczynam malować słoiki na kurs obrazkowy, za chwilę łapię za wiertarkę, by porobić dziurki. Nagle idę do kuchni, by wybielić jaja i wtedy zauważam brudny blat - zaczynam go wycierać i przypominam sobie, że jestem ZNOWU głodna... Gdy chcę wyjąć talerz, przypominam sobie, że trzeba opróżnić zmywarkę. Wyciągając talerze, wpadam na pomysł, by wstawić pranie. Idę do Jagody pokoju, by sprawdzić, czy nie ma czegoś do prania i widzę, że panuje nieład... Trzeba zatem poukładac, żeby było ładnie. Przypominam sobie w międzyczasie, że miałam zajrzeć i zobaczyć coś w necie. Idę zatem do sypialni i siadam przed komputerem...wchodzę sobie na blogi i forum. Zapominam, po co w ogóle zajrzałam do netu, ale przypominam sobie, że tego prania jednak nie włożyłam do pralki. Idąc do łazienki, zauważam ładne światło padające na hiacynt... Trzeba zrobić zdjęcie...
Taaaa... na początku napisałam, że będzie dziś krótko i bez przemyśleń...
Ostatnio kupiłam sobie ptasi stempelek... Gdybym mogła, to wszędzie paćkałabym nim, nawet na ścianach... Jest cudny! Musicie to przyznać! Na razie sygnuje on moje sole do kąpieli...
Zrobiłam także kolejne lustro z szablonem. Etapy jego tworzenia sfotografowałam, by przygotować kurs obrazkowy, który jest dostępny na forum KRAINA CZARÓW.
Kolejną pracą jest chustecznik dla mojej Teściowej. Miałam mało czasu na jego zrobienie, ale zdążyłam! Uffff... Praca "niejagodziankowa", ale to dlatego, że kierowałam się gustem obdarowanej, więc złoto i zieleń musiały być!
No i jeszcze coś dla mnie, naszego domu... Teraz nikt nie będzie miał wątpliwości, kto za tymi drzwiami mieszka ;)
Pozdrawiam serdecznie Was wszystkich - komentujących i tych "cichych". Każde Wasze wejście na mój blog jest dla mnie radością!
Miłego tygodnia życzę,
Jagodzianka.








































