Dzień dobry się z Państwem!
Kurczę, jeszcze takiej przerwy w blogowaniu nie miałam. 4 miesiące! Niby się wiele przez ten czas wydarzyło, ale to przede wszystkim praca zajęła mi dnie, noce, dni powszednie i weekendy. a że praca z internetem jest powiązana, to już w czasie tzw. wolnym nie miałam siły na siadanie przed laptopem...
Ale wracam. Wracam, bo tęskniłam za tą formą kontaktu z Wami. Bo mam dużo do opowiedzenia ( czy wartego artykulacji - sami ocenicie), pokazania zdjęć. Bo urlop, z którego właśnie wróciłam, dał mi też do myślenia, do zastanowienia się, co zmienić. no i dokonałam kilka zmian, a następne są w planach.
Czasami jednak zastanawiam się, czy jestem aby na pewno normalna... Znaczy, że nie jestem to wiem, tylko jak bardzo/ ;)
Kiedy miałam dość malowania, w ramach relaksu i oderwania się od pracy... stworzyłam ten kufer...
Do widzenia się z Państwem,
Jagodzianka.
środa, 10 sierpnia 2016
wtorek, 19 kwietnia 2016
DŁUBANKI JAGODZIANKI: KUFRY DA ANTONINY I HELENY
Dzień dobry się z Państwem...
Zostałam poproszona o wykonanie kufrów dla dzieci, które jeszcze maleńkie są i w tych kufrach będą zbierane dla nich pamiątki, które otrzymają już w swym dorosłym, pełnoletnim życiu. Dlatego też kuferki owe nie miały być z motywem dziecięcy, nie do końca "dorosłym"... tak pół na pół... Chwyciłam zatem za pędzel i namalowałam...
Pomyślałam sobie, że te motywy kwiatowe są tak delikatne, że pięknie prezentowałyby się na kufrach ślubnych...

Do widzenia się z Państwem,
Jagodzianka.
Zostałam poproszona o wykonanie kufrów dla dzieci, które jeszcze maleńkie są i w tych kufrach będą zbierane dla nich pamiątki, które otrzymają już w swym dorosłym, pełnoletnim życiu. Dlatego też kuferki owe nie miały być z motywem dziecięcy, nie do końca "dorosłym"... tak pół na pół... Chwyciłam zatem za pędzel i namalowałam...
Pomyślałam sobie, że te motywy kwiatowe są tak delikatne, że pięknie prezentowałyby się na kufrach ślubnych...
Do widzenia się z Państwem,
Jagodzianka.
Etykiety:
dekoracje,
dziecko,
kuferek,
pokój dziecięcy,
ręczne malowanie,
rustykalny styl,
ślub
środa, 13 kwietnia 2016
BZDURKI SPOD KLAWIATURKI: PĄCZKA!
Dzień dobry się z Państwem...
Teściu chciał zobaczyć mego irokeza... Postaram się ładnie ubrać, umalować, UCZESAĆ i poproszę W o słitfocię...
Na tę chwilę zdjęcie obrazujące kolory w mej duszy... jejku, jak słońce potrafi ładować człowieka, mimo ogromu pracy, uśmiecham się do siebie ;)
Franio wraca ze spaceru z W. i od progu woła:
Mamusiu, mamusiu, ja ci zaraz wszystko opowiem, tylko muszę się... rozbrać... rozebrzeć... Tato, jak to się mówi?
***
Leci mecz Polska : coś tam, coś tam. Frank nagle staje się miłośnikiem piłki nożnej, pod wpływem atmosfery wraz z innymi kibicami dopinguje, wołając:
Pączka! Pączka!
***
Teściu chciał zobaczyć mego irokeza... Postaram się ładnie ubrać, umalować, UCZESAĆ i poproszę W o słitfocię...
Na tę chwilę zdjęcie obrazujące kolory w mej duszy... jejku, jak słońce potrafi ładować człowieka, mimo ogromu pracy, uśmiecham się do siebie ;)
Do widzenia się z Państwem,
Jagodzianka.
Subskrybuj:
Posty (Atom)