wtorek, 25 lutego 2014

{z cyklu} NATCHNIONY WTOREK: DZIŚ NIE "NATYCHAM" DZIŚ TYLKO NAPYCHAM...

Bonjour.

... Wasze rączki skromnym prezentem. Bo sobie pomyślałam: idzie wiosna; ja, choć mnie złoty rydwan chciał zabić, żyję; spodobały się Wam moje telefony; zaszalałam ze stempelkami, to dlaczego miałabym się z Wami nie podzielić małym co nieco?

Zapraszam zatem do zabawy! Kto chce otrzymać ode mnie taki podarunek w postaci dwóch zestawów stempelków silikonowych oraz wybrany przez siebie telefon z masy solnej by Jagodzianka ( i pewnie dorzucę coś słodkiego... może jakiś serek śmierdzący,chi, chi?), to:
  •  niech napisze komentarz pod tym postem i wklei banerek u siebie na blogu;
  •  Stali obserwatorzy - tradycyjnie - mogą wpisać się dwa razy;
  • Osoby, które nie posiadają bloga piszą mi jedynie w komentarzu adres mailowy;
  • link do tego posta zamieszczę także na FB i tam też można wyrazić chęć brania udziału pod warunkiem, że się nie wyraziło tutaj na blogu!
Zapisy  trwają do Pierwszego Dnia Wiosny, czyli 21.III.2014 r!
Wyniki będą DNIA NASTĘPNEGO!


Do widzenia się z Państwem,
Jagodzianka.


poniedziałek, 24 lutego 2014

WĘDROWNIK PO FRANCARII: {z cyklu} POLKI NA OBCZYŹNIE:O SERACH, SERKACH I SERUNIACH

Bonjour.
Dziś będzie baaaardzo krótko, gdyż, albowiem mój złoty rydwan postanowił mnie zabić i gdy hamowałam przed skrzyżowaniem, koło odpadło, a ja wykonałam akrobację niekoniecznie artystyczną. Na szczęście akurat w pobliżu była nieznajoma sąsiadka, któr mi bardzo pomogła: zawiozła do szkoły, potem przywiozła złoty rydwan. Tak naprawdę nic się nie stało, choć chyba od siły wyrzutu boli mnie kark i tył głowy... Ale żyję...

Dziś dla KLUBU POLEK NA OBCZYŹNIE napisałam kilka słów o francuskich serach, kto ma ochotę - zapraszam do lektury...


I tak z ćmiącym bólem głowy i zdartymi kolankami do widzenia się z Państwem,
Jagodzianka.

niedziela, 23 lutego 2014

{z cyklu} INSPIRACJE DLA CRAFTfun: FRANKA WSPOMNIENIA ZAŁADOWANE NA CIĘŻARÓWKĘ

Bonjour.
Robiąc ten album, siedziałam nawet do 4.oo ( w nocy czy nad ranem?) i przez to dokonałam pewnej totalnej bzdury. Ale o niej nie powiem nic, gdyż, albowiem są granice ogłaszania swej kompromitacji. Przemilczę milczeniem swoja pomroczność jasną i pokażę, co następuje.
Album Franczeska z pierwszego roku tutaj. Mało dodatków, ponieważ jednak chcę, aby zdjęcia były w meritum uwagi. Reszta to maleńki dodatek, który nie może rozpraszać...
Szczegóły na temat materiałów, które użyłam znajdziecie na blogu CRAFTfun