Pokazywanie postów oznaczonych etykietą photo kids. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą photo kids. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 19 marca 2017

{w niedzielę} CZWARTEK Z APARATEM: PROJECT52-10,11 oraz {z cyklu} 1 2 TOPICS : 2. ZMYSŁY: intuicja

Dzień dobry wieczór się z Państwem.
No to się mi troszkę czasowo wszystko przesunęło... Życie... Szczerze mówiąc, intuicja mi podpowiadała, że może nastąpić znowu w moim blogowaniu czas, gdy zabraknie mi chwili jak i weny czy też siły na pisanie. Praca w pojedynkę, szczególnie gdy jest jej dużo i nie ma określonych godzin urzędowania, powoduje, że nie da się zaplanować dnia. znaczy pewnie się da, ale ja nie potrafię. I choć organizer ułatwia mi jednak to zadanie, to nie załatwia wszystkiego ;)
Bodajże Albert Einstein powiedział, że myślenie bez intuicji jest puste.  Sądzę,ze miał rację, bo gdyby nie działanie pod wpływem właśnie jakieś wizji, pragnienie realizacji jakiejś nagłej myśli, to przecież świat,cywilizacja nie byłaby tak rozwinięta. bo trzeba powiedzieć, że ludzie często mylą intuicję z przeczuciami często lękowymi. ale nie będę o tym się rozpisywała, bom nie psycholog ;)
W każdym razie wspomnę tylko, że  wyróżniamy dwa rodzaje intuicji:
- nagłe olśnienie, o którym wyżej wspomniałam, polegające na  "ujrzeniu" w umyśle obrazu, który wzbudza w nas pragnienie realizacji. Nie potrafimy wyjaśnić racjonalnie, dlaczego uważamy, że wykonanie tej myśli jest dokładnie TYM.
- stały kontakt z wewnętrznym głosem. dotyczy on ludzi świadomych siebie,  swego ciała.

Myślę sobie, że ta szklana kula to tak trochę symbolizuje tę intuicję... w słońcu jest taka jak olśnienie, nagły błysk... I jak dusza, nasze ciało - przezroczysta, dzięki czemu znamy je "na wylot"...
Ja bardzo ufam swojej intuicji i często staram się jej słuchać. Aczkolwiek zdarzyło się, ze postąpiłam wbrew niej... i żałowałam.



I jeszcze fotografowanie Gnomów. tu jest taka walka: z jednej strony, by być konsekwentnym, a z drugiej niechęć do robienia zdjęć na siłę. Zwłaszcza, gdy nie chcą one sesji...

Tuż przed wyjazdem do Babci. nie, nie jadą na ferie zimowe,ani na tzw. długi weekend. Dnia następnego wracały do domu. Tak własnie prezentuje się jedna z realizacji wizji mej Córki.
Jest Ona bardzo związana ze swoją kuzynką, a że sytuacja taka a nie inna sprawia, że te spotkania nie są bardzo częste i  w określonych warunkach ,to moje dziecię już przez wiele dni układa sobie "harmonogram spotkania".
Tutaj był ...wyjazd na piknik. w pokoju Babci ( mój dawny ;)) dzieci rozkładają... namiot, mają karimaty, menażki i inne cuda. 'Rozpalają ognisko" przy którym jedzą, wcześniej kupione przez siebie smakołyki ( nie pytajcie jakie. Tego dnia procent cukru w ich organizmie przekracza poziom alarmowy...). 
tak więc panie tego tego... dzieci maja się świetnie, a jak Babcia... chciałoby się zaśpiewać "wesołe jest życie staruszka", ale nie wiem, czy od mamy nie dostanę bęcki za to ostatnie słowo ;)


Jagoda jest na etapie - jak to powiedziała "czegoś ważniejszego niż zabawa", czyli na tworzenie mikstur, eliksirów  innych czarodziejskich działań, o których mam dość blade pojecie. 
Z kolei Frank jest na etapie ( oprócz wielogodzinnego konstruowania z Lego) fascynacji różnymi zjawiskami ( kosmos) poprzez eksperymenty. Jako że chodzi do wyjątkowego przedszkola, w którym panie zwracają uwagę na zainteresowania dzieci  i w związku z tym podążają za ich fascynacjami poprzez organizowanie pod tym kątem zajęć, to i my staramy się uzupełniać czy też współpracować z przedszkolem. Dlatego m.in. dzisiaj idziemy do HUMANITARIUM, zaś w domowym zaciszu eksperymentujemy. 
Filtrujemy wodę... Znaczy my jak my - dzieci.



A na koniec... jak fryzurka może zmienić człowieka...



Frank: mamo, w poniedziałek muszę przyprowadzić tutaj do domu czworo dzieci.

Ja: dlaczego?
Frank: bo odbędzie się mój ślub z Lenką. będą tańce, zabawa i poczęstunek.
Ja: To Wy bierzecie ślub?
Frank: Cały czas jesteśmy ożenieni. Tylko Lenka musiała raz odwołać swój ślub, bo jej mama nie pozwoliła.
***
a oto dialog Mamy Lenki z Córką, której wnioski bardzo nas obie mamy wzruszyły...

Rozmowa o tym czym zajmuje się mama i tata, jako przygotowanie do zajęć w przedszkolu 🙂. Lenko, prowadzimy z tatą firmę, każdy może taka firmę założyć.
Lena: a ja mogę też?
Ja: jak będziesz dorosła to oczywiście, że tak.
Lena: to ja założę z Franiem przedszkole i ja będę się zajmować maluchami a Franek starszakami.
Ja: a dlaczego Franio ma zająć akurat starsza grupa?
Lena: bo on jest dobrze wychowany i potrafi się opiekować dużymi dziećmi.

Właściwie od jutra powinien być PHOTOS12TOPICS, a ponieważ bawię się w niego sama, to właśnie wymyśliłam sobie temat pod siebie li tylko ;)
Do widzenia się z Państwem,
Jagodzianka.


niedziela, 19 lutego 2017

{w niedzielę} CZWARTEK Z APARATEM: PROJECT52-7

Dzień dobry się z Państwem.
Wczoraj byłam zarobiona, nie miałam tez natchnienia, jakiejś wizji na sesję dla dzieciaków. Z jednej strony mogłabym jakkolwiek pstryknąć, tylko że nie chodzi o to "jakkolwiek".
No i sobie lakieruje, lakieruję, Gnomy oczywiście ze swoimi klamotami nie swoim pokoju, tylko od mnie - dla towarzystwa...i nagle patrzę, jaką Jagna przyniosła przekąskę... no i potem to już sesja poszła. jak z płatka. a ponieważ wyszło mi więcej niż jedno zdjęcie, które się mi podoba, to wrzucam kilka! Kto bogatemu zabroni? ;)







A! Właściwie jutro zaczynam kolejne wyzwanie! Swoje ofkors ;) Zapraszam do wspólnej zabawy, jeśli tylko macie czas i ochotę ;)


Do widzenia się z Państwem,
Jagodzianka.

czwartek, 9 lutego 2017

CZWARTEK Z APARATEM: PROJECT52-6

Dzień dobry się z Państwem.
W wielkim pędzie, gdyż, albowiem zarobiona jestem.... zaczyna się młyn...

Moje wczorajsze dialogi z Franiem będą doskonale obrazowały, czy też będą obrazkowym komentarzem dzisiejszej fotki.

Przychodzi Frank z przedszkola... zjadł pączek, jogurt, mus owocowy, banana. Słyszę, dźwięk talerzy.

Ja: Franku, co robisz?
Frank: Sobie kanapeczkę!
Ja: Czy Ty jadłeś dzisiaj w przedszkolu obiad?
Frank: Tak, cały z dokładką. Czy jesteś ze mnie dumna?

***
Ja: Frank, co chcesz na kolację?

Frank: Właściwie to ja dzisiaj dużo NIE jadłem.😜
Gotuję Mu jaglankę..
***
Ja: dodamy do jaglanki żurawinę.

Frank: dobrze, tylko jest jej mało...
Ja: no bo jej dużo jesz.
Frank:  No wiem... przepraszam mamusiu, chociaż myślę, że nic się nie stało...


Bardzo chcieli mieć udział w przygotowaniu... co powstało pokażę w następnym poście, choć nie tym jutrzejszym ;)


Do widzenia się z Państwem,
Jagodzianka.

piątek, 3 lutego 2017

CZWARTEK Z APARATEM: PROJECT52-5

Dzień dobry wieczór się z Państwem.
Jagna postanowiła przeczytać od początku "Harrego Pottera", Franka pochłonęła opowieść z serii "Mój przyjaciel". na tapet poszedł przyjaciel marynarz ;)
A matka metr ( a może pół metra ? :O ) dalej w pracy...


Do widzenia się z Państwem,
Jagodzianka.

piątek, 20 stycznia 2017

{w piątek} CZWARTEK Z APARATEM: PROJECT52-3

Dzień dobry się z Państwem.
Obiecane fotki Gnomów ( jeśli ktoś w ogóle na nie czekał oprócz - jak się domyślam - moich Teściów ;)).
Tym razem osobne portrety, bo Jagna miała zbiórkę harcerską i się czasowo nie zgraliśmy.



Do widzenia się z Państwu,
Jagodzianka.

czwartek, 12 stycznia 2017

CZWARTEK Z APARATEM: PROJECT52-2

Dzień dobry się z Państwem...
Robienie zdjęć dzieciom "na komendę" nie jest łatwe, zwłaszcza przy braku pogody, pleneru, światła przede wszystkim...
Ale dzisiaj przynajmniej trochę śmiechu i wygłupów było...


czwartek, 5 stycznia 2017

CZWARTEK Z APARATEM: PROJECT52-1

Dzień dobry się z Państwem.
Poprószyło, zlodowaciało, pomroziło... Zima nas zaskoczyła!
Ja nie mogę jeździć na swoim miętowym rydwanie, bo nie mam zimówek, abs'u, no i kabrioletem na dwóch kółkach to trochę podwiewa...

No ale dzieciom, wiadomo, zimy mało.Mają inne potrzeby...


Czekam na Wasze zdjęcia! Na FB lub tutaj w komentarzach ( link) pod postem.
Do widzenia się z Państwem,
Jagodzianka

piątek, 28 sierpnia 2015

PIĄTEK Z APARATEM: PHOTO KIDS 35/2015

Dzień dobry się z Państwem.
mój "genialny" pomysł na fotografowanie dzieci co tydzień padł na pysk... I tak w ogóle mało o Gnomach piszę. O wszystkim mało piszę, ale ten tydzień jest przełomowy, jak pewnie zauważyliście ;)
Wczoraj jednak wydarzyło isę coś, o czym koniecznie chcę napisać.

Najpierw mój Synek wszedł do pracowni i powiedział "Mamusiu, jesteś piękna", czym mnie rozpuścił jak krówkę ciągutkę w upalny dzień.
Za chwilę przyszedł i powiedział, że ma dla mnie laurkę...


Kiedy zaczęłam wyrażać zachwyt nad tym, co napisał i gratulować takiej umiejętności, rozochocony, poprosił, bym Mu wypisała jeszcze inne słowa. Myślałam, że Jagoda sprawi Franiowi problem. A tu niespodzianka!


Słowo "Tata" też już sam potrafi napisać. Raz musiałam Mu napisać wzór, za drugim razem zapytał, czy najpierw T czy A, za trzecim razem już śmigał.


Chciał napisać także imię Swojego - chyba Przyjaciela - bo zawsze o Piotrusiu ciepło mówi,, nazywa Go, określa go jako " Mój Piotruś", choć nie zawsze razem się bawią, ale jak "zatrybią", to bez kłótni, przy wspólnej zabawie spędzają długie godziny.
Niestety, marker, którym pisałam, przebijał, i Franio nie z tej strony wziął wzór ;)



No i jeszcze Siostra Piotrusia...




Ciekawa jestem, czy jak wróci z przedszkola, znowu będzie chciał ćwiczyć pisanie...
Biedny, sam sobie skraca dzieciństwo... Zamiast bawić, chce się uczyć...
I tym ironicznym akcentem kończę chwalenie się Franulkiem :P i życzę miłego weekendu.

Do widzenia się z Państwem,
Jagodzianka.

EDIT. Skoro jest wg pewnej pani profesor poprawna forma " wziąść" ( i na co mi były te magistry z polonistyki? :P), to może nie powinnam poprawiać Frania, gdy mówi " Mamo, ja to wziądziłem".

piątek, 3 lipca 2015

PIĄTEK Z APARATEM: PHOTO KIDS 27/2015 oraz WYZWANIE "KU NIEBU"




Dzień dobry się z Państwem.
Dzisiaj fotki z wesela, na którym byliśmy. Frank - uwodziciel i zdobywca damskich serc - był namiętnie dokarmiany czekoladowym fondue przez Natalkę. Złamał też serce pewnej piętnastoletniej Ani, której dał kosza, gdy zaprosiła Go do tańca...


A przy okazji, że jest piątek pod wezwaniem u mnie często, postanowiłam wziąć udział w wyzwaniu ART PIASKOWNICY - KU NIEBU. Jak wiecie, to temat, który uwielbiam. To jedno z najpiękniejszych widoków: niebo....




Do widzenia się z Państwem,
Jagodzianka.

piątek, 5 czerwca 2015

PIĄTEK Z APARATEM: PHOTO KIDS 23/2015

Dzień dobry się z Państwem.
Mój "doskonały" pomysł na fotografowanie Gnomów co tydzień padł... No cóż...
Ale dzisiaj pokażę fotki:

Frania z Pikniku Rodzinnego organizowanego przez wspaniałe przedszkole "Supełek", do którego moje dziecię uczęszcza...






Jagna bardzo chciała, bym pojechała z Nią na wycieczkę klasową do Krasiejowa. Pomyślałam, że mały odpoczynek po ciągłym przebywaniu w pracy, będzie świetnym pomysłem. Zwłaszcza, że starsze dziecię domaga się wciąż czasami rodzica na wyłączność. Była to jedna z najlepszych decyzji, jakie ostatnio podjęłam ;)




Ja wracam do pracy, a Wam życzę słonecznego weekendu,
Jagodzianka.

niedziela, 17 maja 2015

wyjątkowo w niedzielę {z cyklu} PIĄTEK Z APARATEM: PHOTO KIDS 20/2015

Dzień dobry się z Państwem.
Jagna wczoraj cały dzień wraz z innymi harcerzami sprzątali w stajni, potem mieli ognisko. Dzisiaj galopuje na koniku... Modelem mym zatem został... no właśnie... Czy poznajecie?





Do widzenia się z Państwem,
Jagodzianka.

piątek, 10 kwietnia 2015

PIĄTEK Z APARATEM: PHOTO KIDS 15/2015

Dzień dobry się z Państwem.
Świąteczny weekend skończył się brakiem zdjęć Gnomów. I w tym tygodniu nie będzie Ich portretów, ale pokażę coś innego...

Jagoda do Frania: Franiu, możesz biec najszybciej, jak możesz. A nawet możesz szybciej biec, niż możesz!
***
Ja: Franiu, i jak fajnie było u babci? Bawiłeś się?
Franio: Nie, nie bawiłem się. Ja szalałem.
***

Franio: Mamo, zajączek jest sticky ( klejący)!
Ja: To chodź do mnie, pomogę ci.
I przyszedł...



Franio: Mamo, tato, ratujcie! Pomocy!
Dziecko chciało wyczyścić pędzle matki...


Słonecznego weekendu życzę i do widzenia się z Państwem,
Jagodzianka

niedziela, 29 marca 2015

wyjątkowo w niedzielę {z cyklu} PIĄTEK Z APARATEM: PHOTO KIDS 13/2015

Dobry wieczór się z Państwem.
Nie, nie piszę na blogu nie z powodu lenistwa, braku weny czy niechęci do blogowania.
Zasuwam jak mała chińska dziewczynka ( W. twierdzi, że tylko "chińska" jest czymś u mnie nowym)... Bardzo, ale to bardzo mnie cieszy, że coraz więcej osób chce skorzystać z moich pomysłów, obdarza zaufaniem, bym stworzyła coś specjalnie dla nich...

Franiu siedzi w swoim kartonowym domu.
Ja: Puk, puk, jest tam kto?
Franio: Nie ma.
Ja: Na pewno nie ma?
Franio: Na pewno!
Ja: To kto mówi, jeśli tam nikogo nie ma?
Franio: To ja. Franio!

Dzisiaj na plan pierwszy wysuwa się moje "trzecie dziecko". Szarusia vel Frytka, która późną wieczorową porą czeka przy drzwiczkach klatki, bym ją wzięła na ręce... A że dzieci przez weekend nie było... to ona mi za modelkę posłużyła...


A jak już wróciły do domu, to pierwsze co... zasiadły do tworzenia kartki dla francuskich przyjaciół...



Do widzenia się z Państwem,
Jagodzianka.

niedziela, 22 marca 2015

wyjątkowo w niedzielę {z cyklu} PIĄTEK Z APARATEM: PHOTO KIDS 12/2015


Dzień dobry się z Państwem.


Franek: Jagodo, mam do Ciebie pytanie.
Jagna: Słucham.
Franek: Tulipanów się nie je!
Jagna: Franiu, to nie jest pytanie, gdyby to było pytanie, zaczynałoby się od słowa CZY, czyli Czy tulipany się je?
***

Polska język, trudna język. Frank, mimo że bardzo ładnie posługuje się ojczystą mową, nadal pięknie zamienia rodzaj żeński z męskim, jestem zatem nadal "mamusiem", W. "tatusią", a Frank - nazywany w przedszkolu przez pana z cateringu "Panem Zupą" - nieustannie "jest głodna".
Jego słownictwo zawiera także słowa jak: gdzie ingdziej ( gdzie indziej), idny ( inny), hichopotam 
(hipopotam), zaś ulubionym słowem jest "instrukcja" ...

Gdy przyszła paczka z drewienkami, nawet nie składałam kartonu, bo wiedziałam, że będzie on kolejnym przedmiotem tfuuuurczości moich Gnomów... Okno wyciął ojciec, reszta - dzieło Gnomów.



Praca ciężka i tzw. brudna...


A gdy matka z ojcem pracą zajęci...

Do widzenia się z Państwem,
Jagodzianka.