niedziela, 8 stycznia 2017

SCRAPKI SPOD MOJEJ ŁAPKI: MÓJ PLANNER 2017!

Dzień dobry się z Państwem.
Jedna z podstaw dla osoby pracującej w domu, jest dobra organizacja miejsca pracy, jak i planu dnia.
Stworzyłam sobie swój organizer na zamówienia - papierowy. W. co prawda zrobił mi taki elektroniczny w laptopie, ale... ja jestem tradycjonalistką - wolę bazgrać po kartkach papieru, a nie klikać. A szkoda, bo fajnie mi tam wszystko wymyślił - łącznie z przypominaniem, ile dni do końca terminu realizacji zostało.
 Pod koniec jeszcze 2015 r. postanowiłam stworzyć własny papierowy planner, który zawierałby wszystko to, co dla mnie jest istotne i bym mogła sobie planować nie tylko zawodowe ale i prywatne sprawy. Wymyśliłam sobie "dizajn" kart, ich rozmieszczenie, to, co ma się na nich pojawić. W mi ładnie to wykonał, a mnie...zabrakło jakoś weny, czasu i nie wiem jeszcze czego, by ten planner stworzyć do końca.
W tym roku - nowe wyzwania, nowe pomysły, nowe postanowienia - sprawiły, że planner ukończyłam! 
Ponieważ zależało mi szczegółowym rozmieszczeniu wszelkich adnotacji, miejsca na wypisywanie planu mego dnia, tego, co muszę/ zamierzam zrobić, to planner stał się wielkim grubasem. A w związku z tym, że nie zamierzam nosić ze sobą cegły, to postanowiłam zamieścić pierwsze pół roku. Dzięki kółkom, będę mogła potem wszystko sobie wypiąć i wpiąć kolejne czyste karty.
Nie jestem osobą, która tak ślicznie prowadzi planner - rysuneczkami, wklejanymi serduszkami i innymi ozdobnikami. Ten planner ma mi służyć czysto informacyjnie, więc nie będzie miał kreatywnych wpisów, ozdobników. 
Jeszcze kółka muszę wymienić na trochę mniejsze i zobaczę, jak będzie z otwieraniem mojego kajetu.
No to się chwalę!



Każdy miesiąc nie będzie typowy z dniami tygodnia, ponieważ chcę, by ten szablon był uniwersalny na każdy rok. Najwyżej sobie gdzieś dokleję kartkę z kalendarza.

Druga strona każdego miesiąca zawiera ważne rubryki: miejsce na wpisanie urodzin, ważnych dat, uroczystości. To pomoże mi nie tylko w pamiętaniu o istotnych datach, ale także w rozplanowaniu ile i  kiedy mam zrobić kartek na te właśnie ważne dni. W tym roku bardzo zaniedbałam sprawę wysyłania właśnie kartek i chcę to naprawić.
Każdy tydzień będzie zaczynał się od takie wstępnego planu: kiedy w jakie dni coś mam zrobić! O właśnie! muszę sobie wpisać, w jakie dni podlewać kwiaty na przykład, bo jedne wymagają częstego podlewania, inne rzadszego. Do tego mam kwiaty, które lubią być zraszane.
Kolejna istotna kwestia. Nie wiem, czy pamiętacie, ale we Francji przygotowywałam sobie menu tygodnia. to bardzo ułatwiało mi sprawę: wiedziałam podczas dużych tygodniowych zakupów, co dokładnie mam kupić, nie musiałam z obłędem w oczach ,coś na szybko przygotowywać. Taki plan pomaga nie tylko stworzyć różnorodne dania, ale i zaoszczędzić pieniądze, bo kupuję tylko to, co potrzebuję, nic mi nie zalega. 

No i każdy dzień po kolei. Mam całkiem sporo miejsca na plan dnia, osobne rubryki na istotne sprawy, ale także na ważne zakupy lub domowe obowiązki, czy wykonanie istotnych telefonów lub napisanie ważnego mejla.



Mam nadzieję, ze planner zda egzamin, a jak nie... to będę wiedziała, co w nim poprawić na przyszły rok.

do widzenia się z Państwem,
Jagodzianka.


8 komentarzy:

  1. Wygląda super bosko, też muszę pomyśleć. Póki co kalendarz Polki daje radę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kalendarz Polki służy mi do innych zapisków. Raczej komentarzy z danego dnia.

      Usuń
  2. Rewelacyjny pomysł!A kolejne karty bardzo pomocne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Aż chce sie wykreślać kolejne punkt z planu dnia ;)

      Usuń
  3. Fantastyczny! Rozumiem Cię z tym programem komputerowym, mój A. też mi wgrywa różne ułatwiajki w komórce i na laptopie, a ja... uparcie zapisuję karteluszki! :)
    A wiesz, że Twój schemat zorganizowania organizera ;) jest dla mnie idealny. Z tak zaplanowanym plannerem ;) nie zginęłabym! :)) Chyba zgapię, mogę? I tak nie będzie taki piękny, bo ja nie skrapuję, ale liczy się Idea! ;)
    Pa

    OdpowiedzUsuń