środa, 16 kwietnia 2014

BZDURKI SPOD KLAWIATURKI: MAŁPA I JA

Bonjour.
Moja małpa wie, jak naprawdę ze mną jest.
Patrzy w oczy tak, jakby znała mnie od lat.
Kiedy jest mi źle, opowiada różne dziwne historie  

Moja małpa wie, wie dokładnie jak to jest,
Kiedy nie wiem już, co mam robić, dokąd iść
Wtedy mówi... Hej! Weź się w garść
I zacznij wszystko od nowa. 
(Bajm)

 Kiedy jest mi źle, zawsze słucham Bajmu. Tego starego.
Każdy ma swoją małpę. Ja też. Do tej pory byłam silna. Mojej małpy "weź się w garść" zawsze działało. Nie poddawałam się. Teraz  już chyba mam  ochotę tylko krzyczeć, że nie dam rady. Nie mam siły brać się w garść. Nie uniosę tego wszystkiego. Zamykam się wśród farb i papierów, by nie myśleć. Ale coraz gorzej mi to wychodzi. Myślę wciąż. Kto by pomyślał, że myślę, nieprawdaż?
Zdałam sobie sprawę wczoraj, że od ośmiu miesięcy każde moje rozmowy telefoniczne z rodziną kończą się płaczem po obu stronach słuchawki. Czasami staram się być twarda i nie płakać, by po prostu jedynie wspierać. Ale po rozmowie idę do ogrodu i wyję. Jestem cienias.
Nie umiem się cieszyć tymi świętami, gdy wiem, że tam te 1300 km dalej znowu będzie smutek i płacz. Wiem jednak, że posłucham mojej małpy i wezmę się w garść, bo mam dzieci. Jagoda już świetnie rozumie sytuację, a Franio  pyta, czy mama jest smutna i zrobi "tulimy". Więc na święta musi być wesoło...

Cały constans, jakaś tam harmonia i poczucie bezpieczeństwa zostało zdmuchnięte, rozsypało się jak te dmuchawce na wietrze...


Do widzenia się z Państwem,
Jagodzianka.

12 komentarzy:

  1. Zawsze myślę że najgorsza jest bezsilność....A Ty kochana dasz rade jesteś przecież dużą dziewczynką . Pozdrawiam serdecznie z nadzieją na lepsze dni -Beata

    OdpowiedzUsuń
  2. Aż mi się łza zakręciła...
    Wszystkiegoo dobrego Wam życzę, no i wytrwałości :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pytanie brzmi: jak rozbudzić małpę z tamtej osobie, żeby dała radę otrząsnąć się i powiedzieć sobie WEŹ SIĘ W GARŚĆ???? I czy to w ogóle jest już możliwe? Czasem przecież trzeba osiągnąć dno, żeby móc się odbić...
    Madziu, trzymaj się! Wyj w ogrodzie, ale uśmiechaj się do dzieci i do W. Pozdrawiam Cię i staram się jak mogę przesyłać Ci pozytywną energię :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz.. w tym właśnie problem, ze ja MUSZĘ się uśmiechać, ja MUSZĘ dzielnie znosić, ja MUSZĘ być opanowana, ja MUSZĘ słuchać innych, ja MUSZĘ liczyć się z uczuciami innych i nie podejmować tematów, niewygodnych. szkoda tylko, że to wszystko TYLKO JA muszę.

      Usuń
  4. rowniez trzymam kciuki za ciebie i wspieram - strasznie przykro ...... ale wiesz prawie przez dwa lata mnie nie bylo miedzy innymi z takiego powodu - przytulam wirtualnie , moze chociaz takie slowo ci pomoze ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaglądałam często do Ciebie. Martwiłam się. Cieszę się, że już jesteś i mam nadzieję, że u Ciebie już wszystko w porządku i Twoja małpa nie musi Ci mówić po raz kolejny "weź się w garść". ;) Wszystkiego dobrego.

      Usuń
  5. Niue wiem co mam doradzić, więc chociaż wirtualnie ściskam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Przesyłam pozytywną energię :) mam nadzieję że trochę pomoże.
    Kiedyś też miałam ciężki czas , każdy z mojej rodziny inaczej przeżywał .. z perspektywy widzę ,że trzeba dać sobie możliwość upustu , nie trzyma w sobie - tak dla swojego zdrowia - bo to później gdzieś się odkłada niestety. Najlepiej robić to co się czuje , być w zgodzie ze sobą . Życzę spokoju :))

    OdpowiedzUsuń