wtorek, 18 grudnia 2012

WĘDROWNIK PO FRANCARII - WIDOK ZZA OKNA

Bonjour.
Wszystko jest nie tak: moje samopoczucie, Jagody samopoczucie, Wojtka samopoczucie, Frania samopoczucie i...pogoda, która jest do bani. Reszta... Ach, mam kolorowy zawrót głowy. Brakuje mi czasu, by zaglądać do Was a tym bardziej pozostawiać komentarze. Przepraszam. Za to tworzę, tworzę, tworzę. prezenty, oczywiście. I piony.  A jakże!W międzyczasie zaś sobie choruję.  Muszę to wszystko naraz pogodzić.
W każdym razie z domu nie wychodzę (jedynie w celu dokonania zakupów). Widoki jednak zza okna mam takie, że nie narzekam.
Rudzik czuje sie jak u siebie i jest bardzo częstym gościem.
Nawet coraz mniej się boi.
Widać, że chłopak lubi pojeść.
Sikoreczki przylatują równie często, ale są bardziej płochliwe.
Kosy czekają, aż coś im "skapnie"z góry. Już za pierwszym razem, gdy tu przyjechałam, budziły mnie swym śpiewem.
Skubaniec myślał, że zawsze będzie mi uciekał ...
Niedoczekanie twoje!
Ok. Przyznaję się. Raz wybiegłam z domu. W dość osobliwym stroju... Ale ja nie stąd ;) Popstrykałam sobie za to takie widoczki (Właśnie mamy informację, że nasz Nikoś jest już na etapie naprawy!!!!).
 

Do widzenia się z Państwem,
Jagodzianka.

12 komentarzy:

  1. Kurka cudne tam jest! A te ptaszki jak pozowały, piękne fotki!!! Zdrówka dla Was!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. piękne zdjęcia!
    życzę szybkiego powrotu do zdrowia :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Ni mum casu na komuntaz. I siły ni mum. Dypresyje mum. Howgh

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że dypresyja poszła won!

      Usuń
  4. Piękne ptaszki i widoki :) A złe samopoczucie przegoń hen za te Wasze góry :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbuję przegonić, ale coś to samopoczucie złe i niedobre i się nas trzyma...

      Usuń
  5. No i u mnie brak czasu, zerkam albo i nie zerkam, ach, już nie ma kiedy komentować. Też mam tyły blogowe... Ale ptaszynki piękne! ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ech, piękna ta Twoja Francaria...
    Zdrowia i radosnych świąt, Kochana!

    OdpowiedzUsuń