wtorek, 7 stycznia 2014

DŁUBANKI JAGODZIANKI {z cyklu} SZACHY NIE Z TEJ BAJKI: FASTRYGĄ PO PIONACH: ZIMA

Bonjour.
Muszę dokonać sprostowania: kiedym kraj swój ojczysty odwiedziła słońce się pojawiało: potwierdzają to dwie osoby we wczorajszych komentarzach. I ja sobie nawet przypomniałam, że jak byłam z Franiem u lekarza ranieńko ( bo podczas podróży w sobotę kaszlał NON STOP. W niedzielę miał kilka przerw. Koszmar!), to gdy wróciliśmy z przychodni, słońce tak świeciło, że musiałam zasłonić okno roletami i wtedy mój syn dostrzegł, jakie mamy piękne rolety i zabronił je potem odsuwać...( rolety pokazywałam już kiedyś KUCHENNE ( to w oknie drugie okno z kwiatami to właśnie to jest motyw na roletach:)), SALONOWE (słabo widać, że są to wyhaftowane kwiatki...).
Myślę sobie zatem, że gdzieś chyba przeoczyłam tę aurę, ten klimat... Może z powodu bardzo negatywnego nastawienia do wyjazdu w ogóle? W każdym razie odszczekuję i obwieszczam, że w Polsce także świeci słońce!
A ja mam już tak zapchane zatoki, że wczoraj leżałam w łóżku, próbując czytać coś Franiowi, robić ćwiczenia w książeczkach ( naklejki to Jego miłość obecnie), zaś W. musiał pojechać po Jagnę do szkoły, bo normalnie nie dałam rady... O sprzątaniu nie wspomnę. Wczoraj właściwie głównie spałam.
Dziś nie jest lepiej, ale POSTARAM się być bardziej użyteczna...

Do tej pory pokazałam Wam dwie kolekcje z serii FASTRYGĄ PO PIONACH związane z porami roku: WIOSNA, JESIEŃ, lata jeszcze nie widzieliście i dziś nie zobaczycie! Dziś Was poczęstuję, chłodną, ascetyczną kolekcją ZIMA. Słyszałam w POLSCE,ze po 10 stycznia ma przyjść właśnie ta pora roku, to tak na przywitanie...



Odetkanych nosów życzę wszystkim,
Jagodzianka.

30 komentarzy:

  1. Ale uroczo ubrałaś te piony :)
    Problemów z zatokami współczuję, też przez to przechodzę. Antybiotyk w ogóle mi nie pomógł, więc niestety czekają mnie zastrzyki :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jeszcze antybiotykiem się nie raczyłam - jedynie naturalne metody... Ale coś kiepsko sobie radzą z problemem:(

      Usuń
  2. Na Pionkach wyraźnie widać, że Ojczyzna piętno swe odcisnęła mocno :) Bolesławcem mi zalatują i tego się będę trzymała :))) a zima niech precz, jak najdalej ode mnie!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Popatrz! W ogóle o tym nie pomyślałam! ale będę miała na uwadze to skojarzenie!

      Usuń
  3. Na zdrowie zatem :)
    Bardzo ładna ta zima :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetne są te pionki, rewelacyjne :) Fajnie by było takimi zagrać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dostałabyś oczopląsu od nich, one są tylko dekoracją;)

      Usuń
  5. Chciałabym ustawić pionki na półce bo są tak piękne że szkoda w nie grać, by się nie zniszczyły pozdrawiam Ziuta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzisz! Bo te pionki właśnie do tego służą - nie do grania:)

      Usuń
  6. też się zapchałam ostatnio porządnie, teraz znów ale lżej. A piony piękne!

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudeńka pionkowe ! Śliczne kolorki, piękne prace. Pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ładne takie figlarne i bardzo pracochłonne.
    pozdrawiam
    http://wieczne-zmiany.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Super są te Twoje piony. Wszystko, co tylko chcesz, wyrażasz nimi :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, najczęściej właśnie one pokazują moje uczucia, wrażenia, nastrój.

      Usuń
  10. Jakim obiektywem zrobiłaś zdjęcia?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zdjęcia są jeszcze z listopada bodajże, zatem jeszcze starym - tym co zwykle.

      Usuń
    2. szczerze mówiąc niczego się wówczas od ciebie nie dowiedziałam
      tak, o parametry

      Usuń
    3. O widzisz, ze mną jak z dzieckiem... Obiektyw Obiektyw SIGMA DC MAKRO 17-70 mm przesłona 1:2.8-4.

      Usuń
    4. O, widzisz - już lepiej :). Mam taki w planach, ale dopiero w przyszłym roku, niestety

      Usuń
    5. Bardzo go lubię, bo mam możliwość przybliżenia obiektywu do samego obiektu. To jest fajne.

      Usuń
  11. bardzo pracochłonne każdy detal dopracowany
    jesteś Wielka:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Oj znam ja ten ból z zatokami , więc szczerze życzę szybkiego powrotu do zdrowia. Polecam gorące inhalacje (parówki) :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak oglądam te Twoje piony to naprawdę mam ochotę nauczyć się grać w szachy! I grać sobie co sezon innym kompletem -)

    OdpowiedzUsuń