niedziela, 14 kwietnia 2013

DZIEŃ SIÓDMY - ULUBIONE W KWIETNIU oraz WYNIKI CANDY!

Bonjour.
Kochani, piszę dopiero teraz, ale to dlatego, że dzień mieliśmy niesamowity. Wspaniała pogoda, słońce, 23 stopnie. I właśnie postanowiłam, że ja pokażę nie to, co lubię w kwietniach, bo ja się skupiam na tym co "tu i teraz". 
Wiem, że na pewno ulubione w kwietniu 2013 będzie za dziesięć dni, kiedy to przyjadą nasi Przyjaciele z Lublina. Już nie mogę się doczekać! Będziemy dużo zwiedzać, dużo jeść, dużo pić i dużo rozmawiać. Ponieważ to jednak przyszłość, na zdjęciu jej jeszcze pokazać nie mogę.
Długo nie mogłam się zdecydować na zdjęcie do dzisiejszego wyzwania. Postanowiłam jednak pokazać to, co było ulubione dziś, czyli 14 kwietnia 2013. Zaczęła się wiosna, ciepełko, jedzenie w ogrodzie i przede wszystkim sezon wycieczek, które będziemy na pewno organizowali w każdy weekend.
Zdjęcie zrobiłam po wycieczce z Genewy o godzinie 18.30. Wiem, że Lucy mnie znienawidzi i przeklnie na wieki za to, co za chwilę napiszę. O tej porze miałam 20 stopni, a słońce świeciło jak w letni dzień. Kawa, nowa letnia spódnica, śpiew ptaków, świeża zieleń wokół. Cóż więcej do szczęścia potrzeba?
A niedługo ten stół będzie otoczony jeszcze Jacoolami. Cudny kwiecień!

Postanowiłam załączyć jeszcze kilka migawek z dzisiejszego dnia.
Nowa kompozycja kwietna zegara w Genewie.
Ja od tych ptaków się nie uwolnię.
Mieć takie w ogrodzie...
Kto kogo ciągnął?
Urocza sąsiadka Camille. Przyszła do nas późnym popołudniem pobawić się przede wszystkim z Franiem.
Kwietniowe pranie psa.
To dla Żanety z bloga "I love... I wish". Pod wpływem jej posta z inspiracjami kurtek dżinsowych nabrałam takiej ochoty na takową, że sobie szybciutko kupiłam... w dziale dziecięcym "ofkors".
Ptasie zaloty... I znowu skrzydlate modele...

To nie koniec, ponieważ do 12 kwietnia mogliście się zapisywać na moje jajeczno-paryskie candy. Pomysł uwiecznienia losowania na filmie "zapożyczyłam" od Mamy Jagody. Pomyślałam, że to dobry sposób na pokazanie prawdziwego przebiegu tegoż. 

Za mój głos przepraszam, ale mam problemy z gardłem.
Za "ucharatane" kartki również, ale zapomniałam nożyczek...

Małgosi Chrobak gratuluję i proszę o mailowy kontakt.
Postanowiłam także przyznać dodatkową niespodziankę dla osoby, która została moim trzechsetnym obserwatorem. Jest nią Ludkasz! Ją również poproszę o maila.

To wszystko kochani. Życzę słonecznego i ciepłego tygodnia!
Jagodzianka.

53 komentarze:

  1. Jagodzianko, ale w Polsce zima już w końcu sobie poszła ;) U nas (no jak u Lucy to nie wiem) też było dziś około 20 stopni :) Tyle tylko, że przyroda trochę w plecy i jak na razie to przebiśniegi kwitną ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wspaniałe wieści, bo wciąż czytałam o tych śniegach...

      Usuń
  2. Ach rozmarzyłam się... ogród, ciepło, kwiaty, śpiew ptaków.. kawa..ach cudnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jutro od rana mam zamiar siedzieć w ogrodzie. Jak ja czekałam na ten czas!

      Usuń
  3. Cudny dzień, cudny reportaż! Gratuluję Laureatkom:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zazdraszczam pogody :) i gratuluję zwyciężczyni :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. Ach, wiesz...wystarczy mieć troszkę zielonego przed domem i świat staje się piękniejszy....

      Usuń
  6. Przeswietny portret, taki prawdziwie letni!
    Reszta zdjec tez fajna, to musial byc naprawde dobry dzien!

    OdpowiedzUsuń
  7. Pierwsze zdjęcie cudownie leniwe ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wspaniałe zdjęcie! Piękna Sierotka Marysia :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło. sierotka ma szczególnie piękne uzębienie - coś tam wyrasta, coś tam wypada ;)

      Usuń
  9. Haha ale masz uroczą sierotkę Marysię! Mogła Marysię wylosować ;)
    Gratuluję zwyciężczyni, Tobie życzę zdrowia i cholernie zazdroszczę słońca!!!
    Wyzwanie się kończy ale ja nie planuję Cię opuszczać ;)
    Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Jej, że źle losowała :):):)
      Miło mi, że mnie nie opuścisz ;)

      Usuń
  10. Ależ się cieszę!!!! Dziękuję Ci bardzo, bardzo, bardzo:)
    Gratuluję Małgosi:)
    Ależ pięknie dziś było u Ciebie:) U nas jeszcze chłodny wiatr, ale w słonku coraz cieplej,no i przyroda dopiero zaczyna się budzić, pierwsze pączki na drzewach... Ale jak człowiek tyle czeka na wiosnę, to każdy pączek cieszy;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tydzień temu też był niemiły wiatr - szczególnie przy jeziorze,ale dziś to naprawdę czyste szaleństwo. Gorąc nad gorące!

      Usuń
  11. Ha! Też bym zrobiła filmikowe losowanie, gdybym organizowała konkursik. :)
    Zdjęcie z wyzwania sielskie, pozostałe niemniej. Nie muszę zazdrościć, bo u nas było tak samo cudnie i cieplutko. Oby tak dalej! Miło było mi poznać i mam nadzieję, że jeszcze się spotkamy w sieci. Wpadnę! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To robić konkursik i filmować!
      Cieszę się, że już w Pl doszła wiosna. Oj coś była oporna, nie da się ukryć ;)

      Usuń
  12. Wypada zazdrościć - pogody przede wszystkim!
    Pozdrawiam:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że już lada dzień nie będzie czego zazdrościć, bo wszyscy będą mieli tak samo:D

      Usuń
  13. Ale super - obiad na powietrzu :)) Super zdjęcie i piękna spódnica :)
    U nas też wiosna zaczyna się rozpędzać :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Piekne zdjecia (zwlaszcza to pierwsze), piekna kobieta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, dziękuję. Bardzo mi miło czytać takie słowa:D

      Usuń
  15. Kurczę dopiero teraz zorientowałam się że komentarz wrzuciłam na loginie męża... upss

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja i tak w domu uziemiona, więc przeklinać nie będę. Pozazdraszczam tylko. Mojej rodzince przydałby się taki klimat, bo dzieciaki zbyt łapią wszelkie infekcje w naszym, ostrym. Niestety, przeprowadzka nam nie grozi, więc z przyjemnością (mimo zazdrości) patrzę na Twoje zdjęcia.
    A na czas przyjazdu przyjaciół życzę nieprzespanych nocy przy winie i śpiewie.

    Ps. Mała Camille ze zdjęcia jest taka typowa dl francuskiej wsi z filmów, pszenno-buraczana, ale inaczej niż polskie dziewczęta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może łapią też i dlatego ,że pierwsze lata w przedszkolu to właśnie nabieranie odporności poprzez łapanie wszelakich bakterii i innych paskudztw? Mam nadzieję, że szybko zakończy się u ciebie etap infekcji.
      Choć muszę przyznać, że tutaj złapaliśmy już chyba 3 razy jelitówkę. Co ciekawe: zarażamy się od Frania, który był szczepiony na te rota. Zanim Frank pojawił się na świecie, nie wiedzieliśmy, co to jelitówka...

      Camille - ma taką przaśną urodę i jest sobowtórem w pomniejszeniu swojej mamy.

      Usuń
    2. Przaśna! Właśnie tego słowa mi brakowało.
      U nas infekcje są niezależne od żłobka czy przedszkola (młody w żłobku od 5-go miesiąca życia), bo w takim wypadku powinni być już dawno uodpornieni.
      Rota łapie najmłodszych i to normalne, że Franio jest pierwszym celem. Szczepionki jedynie łagodzą objawy, inaczej pewnie szybko by lądował w szpitalu z odwodnieniem. Jak dla mnie u Was były TYLKO 3 jelitówki. Ja swoją pierwszą miałam w ciąży z Młodym i to właśnie ona wywołała mi wcześniejszy poród. Mój syn wiedział, jak zmusić matkę do ruszenia tyłka na oddział ;)

      Usuń
  17. Dziewczyno! Jak Ty pięknie wyglądasz w tych kolorach!!! Cudnie podkreślają Twoją urodę :) napatrzeć się nie mogę :D
    U nas tez pięknie! ale jeszcze nie wytoczyliśmy się z kawą na taras.
    Miłego dnia! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o właśnie, zapomniałam to napisać. też uważam, że w tych kolorach (i soczystych zieleniach) wyglądasz świetnie

      Usuń
    2. Furio, bardzo Ci dziękuję. Aż się zaczerwieniłam ;)

      Lucy, zakładając te rzeczy i dobierając dodatki miałam skojarzenie tylko z jednym, że dopasowałam się do notesu Mili, który to Jej zrobiłam :D Dziękuję.

      Usuń
  18. Śliczne te zdjęcia. Takie żywe, wiosenne. Aż się gęba sama do nich śmieje ;)

    Masz znajomych z Lb, fajnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się.
      Mam, mam :) Szkoda,ze to tak daleko. Albo inaczej: szkoda,że nasze drogi są takie, że się do Lublina jedzie, jakby był 1000 km oddalony od Wrocławia a nie o połowę krócej.

      Usuń
  19. Pozazdrościć okoliczności przyrody i pogody.U mnie chłodnawo było,ale łapiemy każdy promyk słońca!Uwielbiam takie ogrody w jakim byliście:)Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  20. Piękne zdjęcia i widoki na nich. Na Górnym Śląsku też wczoraj było ciepło i słonecznie, dzisiaj również.

    Gratulacje - piękny prezent !!!

    Dziękuję bardzo i pozdrawiam słonecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i miło czytać, że w końcu na Śląsk dotarła wiosna.

      Usuń
  21. fajnie spędzony dzień !Gartki dla zwyciężczyni :)dzięki za zabawę i :)))

    OdpowiedzUsuń
  22. Gratuluje wygranym osoba,fajny wpis:))

    OdpowiedzUsuń
  23. Dziękuję z całego serca za tak wspaniałą nagrodę:) Wprost nie mogę się nią nacieszyć, a buzia sama uśmiecha się od ucha do ucha:) Maila już wysłałam:) Piękną wiosnę tam macie - u mnie dopiero od trzech dni świeci słońce i wreszcie widać, że prawdziwa wiosna się zbliża:) Pozdrawiam gorąco:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Boskie zdjęcie w ogrodzie hmmmm marzenie, ale w Polsce też ładna pogoda ok 15st :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Gratuluje wygranym! Fajnie było Was usłyszeć :)

    OdpowiedzUsuń