poniedziałek, 8 października 2012

PIERWSZY DZIEŃ - TRZY RZECZY

Bonjour.
Dziś pierwszy dzień Siedmiodniowego Wyzwania Fotograficznego na blogu SEN MAI. Tematy macie podane na lewym pasku ;)

  1. 3 rzeczy - 3 rzeczy, które Cie inspirują, a może denerwują lub mają coś ze sobą wspólnego
Ja, jak to ja, zaczęłam długo rozmyślać nad realizacją tego tematu. Najpierw chciałam pokazać trzy rzeczy, które mnie denerwują i inspirują jednocześnie. Ale musiałabym znowu pokazać swój bałagan na stole, a to jest zbyt depresyjny widok i nie mogę Wam go zafundować, szczególnie gdy pogoda robi się taka... melancholijna:  
O szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny
I pluszcze jednaki, miarowy, niezmienny, (L.Staff 
"Deszcz jesienny").

A ten bałagan to mnie z jednej strony inspiruje do działania a z drugiej niebywale denerwuje, bo cały stół mam pozastawiany preparatami, papierami, drewienkami i zostaje mi maleńki skrawek 10X10 cm do działania. Okropność! Poza tym na zdjęciu na pewno byłoby więcej niż trzy przedmioty ;) Jakieś 333...

Chodziłam tak i rozmyślałam,  aż życie samo nasunęło mi pomysł.

Płyn w tej butelce na zlotach nazywamy WENĄ. Picie go zapewnia tworzenie pod natchnieniem. Ale posiada on również i inne właściwości inspirujące... To jest pierwsza rzecz. Druga to...
Kominek. Okazał się on kolejnym cudnym "gadżetem" tego domu. Doskonale zastępuje telewizor a patrzenie w płomień jest czymś hipnotyzującym. Dodatkowo ten zapach drewna, ciepełko, trzaskanie palików podczas palenia...
A trzecia rzecz... Trzecia... Hmmmm, to już sobie sami dopowiedzcie...


Do widzenia się z Państwem,
Jagodzianka.

28 komentarzy:

  1. Podpisuję sie pod tymi trzema rzeczami i ja :)
    Do wina jeszcze serek,z przerostem niebieskiej pleśni najlepiej. Mniam.
    Kominek to chyba jedna z niewielu przyjemności zwiazanych z jesienią i zimą. Nic nie poradzę na to, że wolę ciepełko i już!
    Pozdrawiam serdecznie :)
    Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak :serek koniecznie! Mój ulubiony to BRESSE BLUE!

      Usuń
    2. My z mężusiem nie żałujemy sobie takich zestawów wieczornych, ale ostatnio podczas badań miał pietra, że cholesterol ma za wysoki od tych tłustych serów... Na szczęście nie jest za wysoki, więc sery nadal królująu nas w domu ;)

      Usuń
    3. Ale mimo wszystko tak trochę ograniczcie... Lepiej ale cały czas, niż dużo i potem nic ;)

      Usuń
  2. O tak, zdecydowanie inspirujący zestaw :)
    A jeszcze lepiej zamiast jednego kieliszka, druga butelka wina ;)
    Pozdrawiam
    anet

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. che, che :D Dobrze, że łóżko mam przy kominku, bo przy drugiej butli... ;)

      Usuń
  3. Zdecydowanie inspirujące połączenie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ta trzecia rzecz przed kominkiem z winem to jak dzieci zasną? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oł je! Chociaż Frank wczoraj troszkę zakłócał spokój, bo mu dwójka trzecia idzie ;) Zastanawiałam się nawet czy mu trochę wina nie dać:P:D

      Usuń
  5. Już sam opis tak uaktywnił moją wyobraźnię.. a do tego zdjęcie i ser pleśniowy Marty:)) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Super, pozazdrościć wieczorów przy kominku z lampką wina i z właściwą osobą

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście, to prawdziwie przyjemne chwile.

      Usuń
  7. Bardzo, hmmm interesujące zestawienie hyhy. Bardzo ładne zdjęcie, takie spokojne.

    OdpowiedzUsuń
  8. dopowiedzcie? stawiasz trzykropek tam, gdzie mogłabyś taki cudowny odcinek serialu napisać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja droga... Gdy już wino się kończyło a ogniki figlarnie skakały sobie w palenisku, dwoje w sile wieku postanowili przytulić się do siebie....MO (Mały Obywatel) postanowił jednak troszkę zakłócić atmosferę i głośno poinformować zebranych w tym pomieszczeniu, że mu trzecia dwójka szła. Dobrze, że drewna było dużo a i wina jeszcze starczyło do czasu, gdy MO jednak zauważył, że ognia miłości swych rodziców swym wrzaskiem nie jest w stanie zgasić... i poszedł W KOŃCU spać ;D Zaspokojona choć troszeczkę? ;)

      Usuń
    2. zaspokojona może nie, znam lepsze sposoby, ale odrobinę pobudzona ;p

      Usuń
    3. Miałam na myśli zaspokojenie JEDYNIE Twojej ciekawości ;) Pobudzenie to równie dobry efekt, jaki udało się mi osiągnąć u Ciebie ;)

      Usuń
  9. Bardzo ciekawa interpretacja tematu.

    OdpowiedzUsuń
  10. winko bardzo lubię, w kominek gapić się też, ale nie posiadam ani jednego ni drugiego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, wszystko przed Tobą! Winko kupić żaden problem... a kominek... ojej, oczy ukochanego są jak dwa ogniki ;)

      Usuń