Dzień dobry się z Państwem.
Powrót do 2 latach do domu to pasmo bałaganu, nieporządku i chaosu. W międzyczasie zamiłowanie do kolorów mojej starszej Córy zmieniło się kilkukrotnie, ale już na pewno kolor różowy został odrzucony, a co za tym idzie pokój - znienawidzony. Przy okazji postanowiliśmy zamienić się pokojami z Gnomami, trzeba odświeżyć wszystkie ściany... W domu mym panuje horror. A jeśli dodać kolejne przeziębienia Franka ,to moja rzadka obecność na blogu jest - mam nadzieję - usprawiedliwiona.
W klimatach katarowo - przeziębieniowych. Chustecznik.
Pamiętacie Elmera?
Okazało się, że ma kuzyna Wilbura w czarno - białą kratkę. Pomysł zrodził się od razu...
Gnam do mego bałaganu...
Jagodzianka.
wtorek, 7 października 2014
piątek, 3 października 2014
{z cyklu} NATCHNIONY PIĄTEK: KOMPLET W STYLU MARINE
Dzień dobry wieczór się z Państwem.
zostałam poproszona o wykonanie wieży szachowej w stylu marine. Podobnej, którą prezentowałam TUTAJ i powstał taka oto organizer na pisadła wszelakie.
A ponieważ taki marynarski styl się mi bardzo podoba, dzisiaj dopiero co skończyłam komplet. Jest ręcznie malowany, zabezpieczony woskiem, dzięki czemu prace są matowe a w dotyku aksamitne.
Komplet wolny, czeka na nowego właściciela.
Do widzenia się z Państwem,
Jagodzianka.
zostałam poproszona o wykonanie wieży szachowej w stylu marine. Podobnej, którą prezentowałam TUTAJ i powstał taka oto organizer na pisadła wszelakie.
A ponieważ taki marynarski styl się mi bardzo podoba, dzisiaj dopiero co skończyłam komplet. Jest ręcznie malowany, zabezpieczony woskiem, dzięki czemu prace są matowe a w dotyku aksamitne.
Komplet wolny, czeka na nowego właściciela.
Do widzenia się z Państwem,
Jagodzianka.
Etykiety:
chustecznik,
dekoracje,
lustro,
marine style,
ręczne malowanie
środa, 1 października 2014
BZDURKI SPOD KLAWIATURKI: I TY MOŻESZ ZOSTAĆ MOIM FANEM!
Dzień dobry się z Państwem.
Wczoraj tak się mi smutno zrobiło, że smutki zaczęłam topić w butelce wody mineralnej lekko gazowanej, a tu Ciotka Hanka pisze do mnie wiadomość wielce radosną, na którą czekałam z niecierpliwością. Jak to śpiewali w Budce Suflera " A po nocy przychodzi dzień, a po burzy spokój...". Co prawda tęsknić za Francją nie przestałam, ale uśmiech z twarzy mi nie schodzi kolejny dzień.
Już piszę, co jest na rzeczy. Nie raz, nie dwa pisałam o swoim uwielbieniu do naszego wrocławskiego Artysty pana Andrzeja Tylkowskiego, za Jego przezabawne grafiki, za niesamowicie błyskotliwe skojarzenia. i tak sobie zamarzyłam, ot szalona, że baaaardzo chciałabym, aby właśnie On stworzył logo do mojego ART ROOM'u. Możecie sobie tylko wyobrazić, co czułam, gdy Pan Andrzej rzekł: TAK! Wiedziałam, że to, co stworzy, będzie dokładnie tym, co wyrazi mnie i moją twórczość. Kochani i już jest! Moje logo!
Czyż nie cudowne???
Idąc za ciosem, dokonałam wielkiego wyczynu, bo kosztowało mnie to dużo nerwów i cierpliwości, bo wicie, że fejsbuczka niekoniecznie lubię, ale... założyłam FUNPAGE na FB! Jeśli zatem uważacie, że moje prace zasługują na polubienie, będę wdzięczna za każdy podniesiony kciuk. Bardzo, bardzo się cieszę, ponieważ wczoraj spotkałam się z niezwykle licznym i niebywale pozytywnym odbiorem moich dłubanin. Do tej pory czuję dreszczyk emocji.
Przede mną teraz dużo pracy - co mnie bardzo cieszy!
małymi kroczkami zmierzam ku stworzeniu czy też realizacji moich marzeń, chyba takich, w których zaistnienie nie wierzyłam! Przede mną jednak jeszcze długa droga i dużo pokory przed nieznanym.
Dzisiaj miał być tak naprawdę spajdej, ale wieści powyższe znokautowały prezentację fotek wrześniowych, których zresztą mam tyle, co kot napłakał.
Dzisiaj też wraca W. NARESZCIE! Rozumiecie zatem, że przede mną dzień renowacji całego mego ciała. Choć obawiam się, że w moim przypadku już nic nie pomoże...
Pozdrawiam Was serdecznie i...
do widzenia się z Państwem,
Jagodzianka.
Etykiety:
art room Jagodzianka,
bzdurki spod klawiaturki,
prywata,
przemyslenia
Subskrybuj:
Posty (Atom)











