Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kolekcja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kolekcja. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 25 maja 2020

{z cyklu}SZACHY NIE Z TEJ BAJKI: album dla szachisty

Dzień dobry się z Państwem.
Ostatnio mam fazę na "zabawę" papierkami. Skupiam się jednak na pracach czasochłonnych, w których wymyślam różne warianty, albo korzystam z podpowiedzi koleżanek.
Album z motywem szachowym był dla mnie ogromną radością podczas tworzenia. To trochę inne wyzwanie, bo nietypowe w tematyce, doborze dodatków.



Są tzw. wodospady, dzięki którym zmieści się więcej zdjęć na jednej stronie.





Są też klapki na magnes..



Jak się Wam podoba takie ujęcie tematu?
Do widzenia się z Państwem,
jagodzianka.

poniedziałek, 6 kwietnia 2020

{z cyklu} SZACHY NIE Z TEJ BAJKI: zestaw vintage

Dzień dobry sięz Państwem.
Dziś pokażę staroć po dwakroć: bo w stylu vintage i wykonana w zeszłym roku.
Zestaw szachowy ręcznie malowany.



Do widzenia się z Państwem,
Jagodzianka

poniedziałek, 30 marca 2020

{z cyklu} SZACHY NIE Z TEJ BAJKI: wieża

Dzień dobry się z Państwem,
właśnie postanowiłam w ramach weny twórczej wykonać taką wieżę szachową. 
Myślę, że to fajny pomysł na dekorację, czy upominek dla kogoś, kto lubi tę grę.







Do widzenia się z Państwem,
Jagodzianka

poniedziałek, 23 marca 2020

{z cyklu} SZACHY NIE Z TEJ BAJKI: puzderko "barokowe" inspiracją dla craftART

Dzień dobry się z Państwem,
nastąpił dość trudny czas dla nas wszystkich. Pomijając strach przed wirusem i jego konsekwencjami zarówno zdrowotnymi jak i gospodarczymi, dla wielu zamknięcie w czterech ścianach jest dodatkowym problemem. Ja jestem akurat z tych osób, które lubią swój dom, uwielbiają w nim przebywać a najbardziej w... pracowni. Teraz stała się ona nie tylko miejscem dłubania ale i moim "home office". Tworzę, piszę, działam, dłubię. Czasami wychylam się z mojej "nory", by z Gnomami pograć w planszówki, obejrzeć wspólnie film lub spektakl teatralny i nadzorować ich naukę. A! I jeszcze coś zjeść. Każdy wieczór zaś spędzamy z W na wspólnym oglądaniu, rozmawianiu i takie tam ;)

No ale ad rem. Dzisiaj chciałabym Wam pokazać pudełko, które wykonałam jako inspirację dla crafART i jednocześnie był to przedmiot przeznaczony na aukcję charytatywną. Po raz pierwszy użyłam tu figurki, które otrzymałam z proszku ceramicznego połączonego z wodą a następnie wlanego do specjalnej formy. Bardzo fajnie się po wyschnięciu maluje. Ja tu użyłam farb metalicznych RENESANSu. Świetnie kryją i pięknie się błyszczą ;)

Jak Wy sobie radzicie w tym trudnym czasie?







Do widzenia się z Państwem
Jagodzianka.


poniedziałek, 6 stycznia 2020

{z cyklu} SZACHY NIE Z TEJ BAJKI pastelowy patchwork na wieży

Dzień dobry się z Państwem!
Jak minął Sylwester? Szaleliście gdzieś na "miachu" czy spokojnie na domówce?
My z W po kilku latach spokojnego świętowania Nowego Roku postanowiliśmy "wyjść do ludzi" i trochę zażyć szaleństwa.
Wybraliśmy na miejsce zabawy "Mleczarnię" - kultową klubokawiarnię we Wrocławiu. Nie była to zwykła impreza, ponieważ zawierała temat" lata 80, lata 90".
Od początku chodził mi jeden strój po głowie, ale po pierwsze trudno było znaleźć potrzebne części garderoby, a po drugie i najważniejsze -  nie miałam śmiałości go założyć. Szukając "kreszowego garnituru" dla W w lumpeksach trafiłam na potrzebne mi ubranie, główny element wzięłam od... córki . Jeszcze tylko odwaga... 
Od kilku tygodni po głowie chodzi mi utwór "Wszystkiego najlepszego" Ralpha Kamińskiego. I kiedy zobaczyłam klip do tego utworu, to już wiedziałam,  że porzucam wstyd, to kolejny znak, ze własnie tak muszę wyglądać. Kieliszek wina i... poszło.
Na imprezie chyba po raz pierwszy spotkałam się z takim entuzjazmem związanym z przebraniem. Ludzie do mnie podchodzili, gratulowali, potem też i na mnie głosowali w konkursie na najlepsze przebranie. 
W nie wyglądał zgorzej - zresztą także wygrał w swojej kategorii, a my się oboje wytańczyliśmy, wyśpiewaliśmy, wybawiliśmy.
Gdzieś następuje we mnie taki przełom, no może przełomik, by coś nowego doświadczać, otworzyć się trochę na ludzi i świat. Bardzo lubię swój dom, siedzieć całymi dniami w pracowni ( teraz to już mniej możliwe z uwagi na nową pracę), ale potrzebujemy - chyba oboje - takiego smakowania otaczającego świata. Od czasu do czasu przynajmniej.



A teraz rzeczona wieża. Mój ulubiony motyw czyli patchwork i ulubione kolory - pastelowe.




Wszystkiego dobrego w nowym roku!
Do widzenia się z Państwem,
Jagodzianka.

niedziela, 29 grudnia 2019

{z cyklu} SZACHY NIE Z TEJ BAJKI: piony patchworkowe ostatnie w tym roku.

Dzień dobry się z Państwem.
Kiedy przeczytałam życzenia od Tomaszowej Chaty zatęskniłam za tymi czasami, gdy brać "blogerowa"/"blogerska" tak często zaglądała do siebie, czuła się jak członek rodziny. 
Teraz wszystko pędzi: by jak najwięcej pokazać/napisać w najkrótszym czasie przy minimum słów. Szybka akcja i szybka reakcja...
Chcę od stycznia zacząć wracać do tego powolnego życia, gdzie słowa są wypowiadane powoli, rozważnie i po przemyśleniu...
Dzisiaj natomiast pokażę Wam ostatnie piony patchworkowe w tym roku. Ale to nie ostatni mój post w 2019 ;)





Do widzenia się z Państwem,
Jagodzianka.

P.S. Myślę o odświeżeniu bloga, zmianach, metamorfozie ;)0

wtorek, 19 listopada 2019

{z cyklu} SZACHY NIE Z TEJ BAJKI: patchworkowe piony

Dzień dobry się z Państwem. 
Jak pewnie pamiętacie, mój ulubiony deseń to patchwork, szczególnie na pracach szachowych.
Sąd też na specjalne zamówienie do USA powstały te dwie figury szachowe.







do widzenia się z Państwem,
Jagodzianka.

poniedziałek, 28 października 2019

{z cyklu} SZACHY NIE Z TEJ BAJKI: PION PATCHWORKOWY

Dzień dobry się z Państwem.
Dzielę czas między nową pracą - wychowawcy przedszkolnego a starą - rękodzielnika. 
A poza tym pełnię jeszcze funkcje takie jak i Wy: matki, zony , gospodyni domowej. A doba ma tylko 24 godziny! Za mało... Stąd i mnie mało w "internetach". I co tydzień obiecuję sobie "poprawę", ale kiedy próbuję spiąć się i wszystko wykonać zgodnie z planem, czuję narastające napięcie i stres, ze jeszcze to, że tamto, że słaba organizacja u mnie i wtedy sobie przypominam moją dewizę życiową praktykowaną od wielu lat: "Jagodzianko, NIE musisz wszystkiego wykonać. ODPUŚĆ SOBIE, gdy zaczynasz czuć niepokój i ból brzucha". 
Wtedy wybieram tylko te czynności, które są dla mnie ważne lub mam potrzebę ich wykonania. A czasem rzucam wszystko i .. NIC nie robię ;)
Dzisiaj mam chęć jednak podzielenia się z Wami kolejną patchworkową pracą.
Bardzo lubię ten deseń - to wiecie...




Do widzenia się z Państwem,
Jagodzianka.

poniedziałek, 1 kwietnia 2019

{z cyklu} SZACHY NIE Z TEJ BAJKI: wieże patchworkowe

Dzień dobry wieczór się z Państwem.
Nawet nie wiecie, jak mnie cieszy fakt, że mogę dla Was namalować czy też szyć pędzlem patchworki na wieżach.
Kolejne moje realizacje.





Do widzenia się z Państwem, 
Jagodzianka

wtorek, 26 marca 2019

{ z cyklu } SZACHY NIE Z TEJ BAKI: szkoczek.. mocno stary ;)

Dzień dobry się z Państwem,
prezentuję mojego skoczka. Ręcznie jest rzeźbiony, ręcznie postarzany... Doceniony za Oceanem.






to nie była czysta robota.


wtorek, 19 marca 2019

{ z cyklu } SZACHY NIE Z TEJ BAJKI: zawieszki na drzwi dla grających

Dzień dobry wieczór.
Zgłoszona potrzeba skutkowała pomysłem bardziej "rozszerzonym".
Zawieszki na drzwi dla szachistów, którzy nie lubią, gdy ktoś im przeszkadza podczas partii...



Do widzenia się z Państwem,
Jagodzianka.

poniedziałek, 11 marca 2019

{ z cyklu } SZACHY NIE Z TEJ BAJKI: szkatułka VINTAGE CHESS BOX

Dzień dobry wieczór.
Za oknem wiatr szaleje. Ja natomiast szaleję w pracowni.
I tak powstała szkatułka minimalistyczna - na prośbę W, ale postarzana w stylu vintage.






Do widzenia się z Państwem,
Jagodzianka.