niedziela, 22 lutego 2015

wyjątkowo w niedzielę {z cyklu} PIĄTEK Z APARATEM: PHOTO KIDS 8/2015

Dobry wieczór się z Państwem.
Nie zdążyłam zrobić fotki dzieciakom... Jedynie ich wieczorne wybryki: nałożyli kołdry na łóżko i zrobili namiot...
Padły mi baterie do lampy, więc zdjęcie takie, jakie widzicie. Do bani...


Do widzenia się z Państwem,
Jagodzianka.

czwartek, 19 lutego 2015

SCRAPKI SPOD MOJEJ ŁAPKI: URODZINOWE ZAPROSZENIA

Dobry wieczór się z Państwem,
z pokazywaniem prac scrapowych jestem mocno opóźniona. Mam baaardzo dużo zaległych prac do pokazania ( łącznie z kartkami bożonarodzeniowymi :)), postaram się   zatem trochę nadgonić
Jagódkowe zaproszenia urodzinowe spotkały się z tak fantastycznym przyjęciem, że natychmiast otrzymałam zamówienie na wykonanie podobnych...



I do tego karteczka urodzinowa...


Do widzenia się z Państwem,
Jagodzianka.

środa, 18 lutego 2015

BZDURKI SPOD KLAWIATURKI: W POKOJU DZIECI - KĄCIK FRANIA

Dzień dobry się z Państwem.
W styczniu było mnie mało, a to dlatego, że pędzel wręcz zrósł się z moją ręką. 
Powoli mogę Wam pokazać, co też zmalowałam...
Dzisiaj pokażę Wam kawałek pokoju moich dzieci, a dokładniej Frania kącik.. 
Prawda jest taka, że musiałam go stworzyć jako neutralny, ponieważ zamieszkuje go chłopiec i dziewczynka. Na szczęście, Jagoda przestała kochać różowy, zaś zapałała miłością do niebieskiego. Łatwiej mi było zatem wybrać uniwersalną kolorystykę.

Ponieważ Franczesko oprócz jedzenia uwielbia motoryzację, pomyślałam, że stolik w autka będzie idealny.







Długo rozmyslałam nad półeczką nad stolikiem. Chciałam, zeby była funkcjonalna a zarazem nietypowa. Postawiłam na organizer oraz wiadereczka jako pojemniki na kredki i inne mazaki. Wszystko w tej samej pastelowej energetycznej kolorystyce.  
Tabliczki z numerkami, które kupiłam dla siebie, tutaj wpasowały się doskonale.






Długo szukałam lampki dla Frania. Przeglądałam strony, sklepy. Wciąż to było nie to: albo wygląd, albo materiał, albo... cena. Ale jak zobaczyłam tę lampkę... nie było zmiłuj.



Czasami człowiekowi wydaje się, że na rynku jest wszystko. można kupić co dusza zapragnie i to setkach rodzai. A to nieprawda. 
Franio za swoją dzielność miał dostać w nagrodę kubek w samochody ( a jakże!). Wymyśliłam, by nie był porcelanowy i nie miał ucha. Łatwiej z takiego pić, szczególnie wieczorem czy nocą. Przez kilka dni szukałam i jedyne, jakie się pokazywały, to... disney'owskie auta. A ja chciałam ładną grafikę! Byłam już załamana.Talerzyki, bidony, termosy - owszem, śliczne z motywem autek. Kubeczki - nie. I nagle trafiłam na sklep PATALONIA. Zamówienie w godzinę było gotowe do wysyłki ( a zrobiłam je popołudniu) i dnia następnego rano było w moim domu!

Ponieważ dzieci mają łóżko piętrowe, zastanawiałam się, jak wykorzystać przestrzeń na ścianie na Frania parterze. Czytamy Jemu na zmianę każdego wieczora : raz ja po polsku, dnia następnego W. po angielsku. Półeczka - z topowymi lekturami - musiała być bezpieczna, by książki w nocy nie spadły Franiowi na głowę. Powiedziałam W., co chcę, by wykonał i ...On to uczynił. Dodatkowo, poprosiłam Go, aby między ścianą a łóżeczkiem wstawił deseczkę ok. 9 cm. Tam Franczesko ustawia swoje pluszaki ( m. in. autko od KIOSC oraz Dinozaura od FABRYKI OCZEK), jak i autka. Deseczka ta zapobiega też wpadaniu przedmiotów za łóżko. Zaś miejsce, w którym skończyliśmy czytać, zaznaczamy prezentem od MINI FILCUSIA).




na koniec wspomnę jeszcze o pościeli. Święta grudniowe - począwszy od Mikołaja po Gwiazdkę ( Aniołka) skończywszy - sprzyjają prezentom. A że tymi darczyńcami są babcie, wujkowie, ciotki i...rodzice, pomyślałam, by te prezenty były z głową. Oczywiście, każdy może kupić autko, klocki i książeczki. To wspaniałe prezenty, ale pomyślałam, że zamiast 10 autek, wystarczy 5 i do tego kołderka z motywem motoryzacyjnym. Franio do tej pory cieszy się, że może spać z utkami i jest ich tak dużo.
Ten piękny komplet pościeli wykonała dla mnie OTULI. Dziękuję Jej za to.

To na razie tyle z pokoju dzieciaków...

W. mi opowiada, jak to był z Franiem u lekarza i czekając w poczekalni, jeden z tatusiów powiedział do swojej niesfornej córki, wskazując na czytającego Frania:
Ten Tato: Popatrz, jak dziewczynka grzecznie siedzi i czyta.
Ja: No i co powiedziałeś? Sprostowałeś, że to chłopiec?
W.: Nie.
Ja: Dlaczego?
W.: Co miałem prostować, jak Franio za chwilę powiedział: "Tato, ja już przeczytałam!"

Do widzenia się z Państwem,
Jagodzianka.