wtorek, 12 września 2017

{ z cyklu} SCRAPKI SPOD MOJEJ ŁAPKI: foto album PATCHWORK

Dzień dobry wieczór się z Państwem.
Faktem jest, że lubię patchworki. to dość częsty motyw w moich szachowych pracach. Nawet w planningu moich nowych projektów album z tym motywem mam wpisany. ale ma być on malowany ręcznie. A tu się pojawiło wyzwanie. Scrapowe. Co zrobiłam zatem w niedzielny wolny dzień? Dla relaksu stworzyłam album ze zdjęciami mojej starszej latorośli. Pominę milczeniem, że znajdują się tam również fotki, które wykonałam, by stworzyć dla Jagny album... 6 lat temu. ale ten czas leci, nieprawdaż? Tak, mam refleks szachisty w niektórych sprawach...

No ale dość tu kompromitowania się publicznego.
Pracę swoją zgłaszam na 61 wyzwanie CRAFTY MOLY. Chciałabym jedynie uprzejmie donieść, że motyw patchworkowy występuje nie tylko na okładkach, ale i na kartach w środku.











Do widzenia się z Państwem,
Jagodzianka

poniedziałek, 11 września 2017

{z cyklu} SZACHY NIE Z TEJ BAJKI: szczurek nie mój i nie dla mnie

Dzień dobry się z Państwem.

O Gosi z MINI FILCUSIA pisałam nieraz. Znamy się co prawda wirtualnie już wiele lat, ale nasza znajomość związana jest również ze wzajemnym podziwianiem naszych tworów. Oprócz podziwiania czasami robimy sobie nawzajem prace. Tak było parę miesięcy temu. 
Poprosiłam Gosię o wykonanie prezentu dla mojej Przyjaciółki. Miał być to szczurek, gdyż Monika jest wielbicielką tych zwierzaków, no i ewidentnie musiał występować gdzieś motyw szachowy, bo  - Jak pewnie wierni Czytelnicy wiedzą - jest Arcymistrzynią Szachową.

To, co Gosia stworzyła, mogę określić MISTRZOSTWEM ŚWIATA.
Obecnie szczurek dużo podróżuje przy okazji promocji Moniki i Krzysia książki i wzbudza niemałe okrzyki zachwytu wśród innych szachistów.

Zresztą, co ja będę pisała. Zobaczcie:





Czyż nie jest uroczy? Jestem zachwycona przede wszystkim precyzją, z jaką Gosia wykonuje swoje filcaczki. Jestem pod ogromnym wrażeniem i ogromnie się ciesze, że znam Małgosię.

Do widzenia się z Państwem,
Jagodzianka.


piątek, 8 września 2017

{z cyklu} PIĄTEK POD WYZWANIEM: z sową i jesiennie z mapką...


Dzień dobry się z Państwem.
Od kilku dni nie wiem, jak się nazywam: roboty moc, rąk więcej niż dwie brak, jelitówka Frania jako atrakcja... Nie miałam kompletnie głowy na wczorajszy i przedwczorajszy post. 
A dzisiaj jeszcze cieplutkie prace wrzucam i do tego gotowe do wzięcia udziału w wyzwaniach...

Zacznę od pierwszej, która powstała z myślą o dwóch wyzwaniach. 
Pierwsze, na THE SCRAPPY SKETCHES, którego wytyczną jest wykonanie w dowolnej  formie pracy ale wg mapki.

Drugie zaś wyzwanie na I LIKE CHELLENGES zaproponowało zabawę z... kolorami jesieni.

Połączyłam zatem te dwie wytyczne i  tak właśnie powstała ta kartka. Tym bardziej jest ona dla mnie ważna, bo zaczęło się od tego, że przypadkowo znalazłam ten odbity stempelek  Magnolii, który wieki, naprawdę wieki temu dostałam bodajże od Yvette. Stwierdziłam, że będę miała doskonałą okazję "pobawić się" promarkerami otrzymanymi od W na urodziny w zeszłym roku, a z braku czasu mało użytkowane.
W dodatku od dłuższego czasu ostrzyłam zęby na ten niesamowity kolorystycznie papier "Piątku Trzynastego" z kolekcji "Scary night - hahahaha!"






https://thescrappysketches.blogspot.com/2017/08/wyzwanie-102017-challenge-102017.html
https://like-chellenges.blogspot.com/2017/09/wyzwanie-28.html

Druga kartka natomiast powstała z serii przyjemne z pożytecznym, gdyż wykorzystałam konieczność wykonania kartki na okoliczność osiemnastych urodzin z użyciem motywu sowy - który wydał się mi tu adekwatny - wszak wejście w wiek tzw. dorosły. A dorosłość to w pewnym sensie mądrość, której symbolem jest sowa.
I tę kartkę zgłaszam na wyzwanie PAPER PASSION, w którym należy właśnie użyć motyw sowy.






https://paperpassionpl.blogspot.com/2017/09/wyzwanie-na-wrzesien-dowolna-praca-z.html

Do widzenia się z Państwem,
Jagodzianka