sobota, 8 stycznia 2011

Monotematyczność ma dobiega końca... i jeszcze coś...

Tak, moi drodzy. To ostatni post, w którym pokazuję swoje wypociny świąteczne. Trochę ze smutkiem zegnam te skrząco-brokatowe prace. Ale czas przygotowywać się do Wielkanocy ;)

Na początek pokażę, za jak małe bombki się wzięłam....


Lampion, o zrobieniu którego marzyłam już rok temu. Nie ukrywam, że natchnieniem do jego wykonania były prace Asket. Daleko mu jednak do perfekcyjnych prac w.w. koleżanki...


A teraz ostatnie zajawki moich bożonarodzeniowych dekoracji i na tym zakończę ten temat...

No nie! ale bym popełniła faux pas! MUSZĘ pochwalić się, jaką piękną kartkę dostałam od YVETTE. Kto zna tę kobietę, wie, ze robi ona przepiękne kartki. dziękuje Ci, kochana jeszcze raz! Karteczka stoi na honorowym miejscu w miejscu zwanym pracownią;)

Wczoraj dostałam od wszystkich trzech dziewczyn biorących udział w moim candy informację, ze przesyłki dotarły. Bardzo się cieszę i myślę, ze niedługo zorganizuję kolejnego cukierasa. Muszę tylko pomyśleć, co tym razem zrobić dla zwyciężczyni...
Jak pamiętacie HOTSHOP oraz MARTYSKA otrzymały ode mnie specjalną przesyłkę, bo w dniu losowania babeczki obchodziły urodziny. W paczuszce, oprócz słodkości, herbatek i kawki solenizantki otrzymały drobiazgi przeze mnie wykonane. były to zakładki oraz karteczki.

Miłego weekendu życzę Wam gorąco,
Jagodzianka.

środa, 5 stycznia 2011

Styczeń już a ja monotematycznie...

No będę monotematyczna, bo prac bożonarodzeniowych w tym roku zrobiłam naprawdę dużo. Czułam natchnienie a ponadto miałam czas na ich wykonanie, co naprawdę mnie ucieszyło.
Zacznę pokaz od NIEbombek:)

Wykonałam kilka podobnych butelek. Nieskromnie mówiąc, mnie samej one spodobały się, ponieważ miały - oczywiście- dużo sztucznego śniegu i brokatu. Dzięki temu krajobraz na nich był naprawdę zimowy i kojarzył się ze świątecznym czasem...






Kolejną postanowiłam wykonać w podobnym duchu ,ale już troszkę inaczej...






W  KRAINIE CZARÓW Alice pokazała doniczki, które wykonała właśnie na święta. Okazały się przepiękne! Ja zapałałam miłością do nich i żądzą posiadania podobnej. Z uwagi na brak talentu, jaki posiada wspomniana koleżanka Alice, a także małej ilości czasu, wykonałam coś prostego i zupełnie innego. W przyszłym roku bardziej się postaram ;) No tak...doniczka, oczywiście, śnieżno-skrząca...




 Na zakończenie pokażę jeszcze kilka bombek... Tak, tak! Nie uciekniecie przed nimi, chi, chi! Będą to ostatnie DUŻE bombki. Pozostały mi jeszcze małe...
Pierwsza miała mieć dzwonki wykonane metodą 3D, ale już mi czasu nie starczyło. Chęci też...
Drugą zrobiłam w ostatniej chwili. Poszłam do sklepu z decu kupić primer i ta serwetka sobie leżała z boku. Spojrzałam na nią i ... efekt poniżej.
Ostatnia zaś nie jest niczym oryginalnym, ponieważ bardzo podobną zrobiłam w zeszłym roku. A że materiał został i mnie ten motyw bardzo się podoba, to...








Przez prawie dwa tygodnie nie robiłam nic z decoupage. Musiałam odetchnąć. Zresztą samopoczucie nie pozwalało mi na robienie czegokolwiek. Teraz jest troszkę lepiej, a ponadto nabrałam chęci do dłubania. Obecnie na tapecie mam parę rzeczy do zrobienia dla siebie. Ponadto mam kilka zamówień  które zostały dawno złożone. Pewnie jak większość z Was mam taki problem, że jak jakiejś pracy  nie czuję, to choćbym nie wiem, jak chciała, muszę kucnąć w kąciku i poczekać, na... natchnienie. Czasami to siedzenie trwa nawet rok! Aż potem nagle - w jednej chwili - mam "wizję" i praca gotowa!

No nic, kochani. Zmykam teraz troszkę poleżeć, bo dość długo siedziałam przy komputerze. Poczytam troszkę i ... coś przekąszę;) Właśnie! niedługo zaproponuję Wam moje propozycje literackie.Widzę, że ten temat coraz częściej gości na Waszych blogach, więc miło będzie wymienić spostrzeżenia i opinie.

Miłego świętowania jutro Wam życzę!