czwartek, 9 maja 2013

DZIEŃ CZWARTY - OWOCE (, które mnie oszukały)...

Bonjour.
Planując wykonanie fotek do tego tematu pierwsze, co mi przyszło do głowy, to... truskawki. Tak, tak. W Polsce czekałabym do czerwca na polskie doskonałe truskawy. Ale wiem, że tutaj się ich nie doczekam, zaś w sklepach zaczęły się pojawiać rodzime - francuskie. I ulegałam. I nikt z nas nie dostał żadnej wysypki. Sukces.
Ale nie o sukcesie truskawkowym chciałabym opowiedzieć. Dziś na moim stole królował inny owoc. Owoc, który jest warzywem.... Czy mi Ula wybaczy?

MELON. Okazał się on gatunkiem... ogórka*! Podły i podstępny! A ja byłam przekonana, że to owoc jak mango czy arbuz... Zwłaszcza że ten, którego próbowałam, nawet smakowo mi owo mango przypominał...
Ponieważ jednak wieczorową porą wykonałam sesję ( Franczesko mój choruje/ząbkuje i mamy lekkie urwanie głowy z Nim. Jejku, ja mam wrażenie, że od roku piszę jedynie o tym ząbkowaniu Franka. To brzmi jak jakaś telenowela, w której przez tysiąc odcinków nic się nie dzieje tylko wychodzą trójki i jak ta rzepa: wyjść nie mogą... Ale to już Jego ostatnia trójka... 
Dobrze, że Frank krokodylem nie jest...), postanowiłam brnąć w tym temacie melonowym.

Wracając do zdradzieckiego melona  i jego właściwości:
- to warzywo niskokaloryczne;
- nazwa melon pochodzi z języka greckiego i oznacza dojrzałe, miękkie jabłko ( mówiłam, że jest podstępny i zdradziecki?);
- w 90% składa się z wody, zawiera też sporo cukru;
- jest to bogate źródło witaminy A, C,  fosforu, potasu oraz beta-karotenu;
- nektar z melona ma właściwości moczopędne i przeczyszczające;
- sok z melona doskonale gasi pragnienie;
-  znany jest ze swoich właściwości poprawiających nastrój (no mnie popsuł, jak się okazało, że jest warzywem);
- warzywo to obniża napięcie i irytację ( w tej chwili tego nie zauważyłam po sobie. Chyba, że się jednak przyzna do tego, że jest owocem );
- poprawia koncentrację;
- pozytywnie wpływa na sen, poprawiając jego jakość (jest 2.42 am i nie pisze ten post żaden automat);
- chroni skórę przed starzeniem, przeciwdziałając negatywnemu działaniu wolnych rodników;
- dieta uwzględniająca duże ilości melonów polecana jest po długich chorobach;
- melonów nie poleca się osobom chorym na cukrzycę oraz tym, którzy mają problemy trawienne. Jednakże ponoć związki zawarte w gorzkiej odmianie melona mogą pomóc w walce z cukrzycą typu II;
- melony najczęściej się je na surowo, pokrojone na kawałki. Odmiany mniej aromatyczne można również polać porto, sokiem z cytryny lub posypać mielonym imbirem;
- mogą być one składnikiem deserów, sałatek, zup na zimno, dżemów, ponczów, gęstych drinków.


Co ja uczyniłam z tym zdradzieckim owocowym warzywem?
Sałatkę. Przepyszną.  A przepis , tradycyjnie,  zaczerpnęłam z KWESTII SMAKU, a którą to troszkę "przerobiłam":

1/2 melona kantalupa (o pomarańczowym miąższu i biało-zielonej siatkowej skórce);
sól morska i świeżo zmielony pieprz, cukier;
sok z limonki;
4 łyżki orzeszków pinii
oliwa extra vergine;
garść młodych liści szpinaku - tutaj wykorzystałam
mâche, gdyż ponieważ szpinaku świeżego nie dostałam;
8 plasterków szynki parmeńskiej;
świeży tymianek;
sos balsamiczny: do  1/3 szklanki octu balsamicznego dodajemy ok.1- 2 łyżeczek miodu oraz1 łyżkę oliwy extra vergine, a także sól i pieprz do smaku. Wszystkie składniki należy umieścić w rondelku i zagotować, a następnie gotować do czasu zgęstnienia sosu (mnie się to nie udało).

Melona należy obrać i pokroić na 8 kawałków, położyć na talerzu, posypać 1 łyżką cukru, solą i pieprzem, skropić sokiem z 1/2 limonki i odstawić. Orzeszki pinii zrumienić na suchej patelni, a następnie wymieszać z 1 łyżką oliwy extra vergine. Szpinak ( w moim przypadku maché, czyli po polsku roszponka) opłukać, osuszyć i ułożyć na  talerzach. Kawałki melona zawinąć w plasterki szynki i ułożyć na szpinaku. Polać sokiem z melona zgromadzonym na dnie talerza, posypać orzeszkami pinii i udekorować tymiankiem. Przed podaniem skropić sałatkę dodatkowym sokiem z limonki oraz oliwą extra vergine, posypać świeżo zmielonym czarnym pieprzem. Udekorować sosem balsamicznym. 

Smacznego życzę oraz tego, byście nigdy sobie nie dali wmówić, że melon jest owocem, a pomidor warzywem ;)
Jagodzianka.

* wyczytałam, że to też właściwie owoc z botanicznego punktu widzenia... Oszaleć idzie!

59 komentarzy:

  1. Kobieto czy Ty w ogóle kiedyś sypiasz??? Post opublikowany 3.13
    A z tym melonem to ciekawa sprawa, byłam pewna , że to owoc. Myślałam, że po za pomidorami (podobno owoce) to mnie w tej kwestii już nic nie zaskoczy, a jednak.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, kiedyś sypiam, jeśli Franek nie ząbkuje/choruje. Wczoraj był bardzo niespokojny przez całą noc, więc spać nie mogłam ;)
      Tak, pomidor jest owocem z botanicznego punktu widzenia.

      Usuń
  2. o rany, jaki pyszny wpis. lecę po melona! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Leć, leć! Jest pyszny! Dokładnie ten, który pokazałam na zdjęciu - słodziuchny taki.

      Usuń
  3. Uwielbiam najbardziej na świecie melona i strasznie mi źle że w Polsce nie dostanę tak przysznego jak jadałam we Francji! Ta sałatka... Och przyślij mi melona w barterze za truskawki <3

    OdpowiedzUsuń
  4. patrz to świnia he he tak jak pomidor, niby warzywo a w sumie owoc :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszędzie chcą oszukać. Na każdym kroku! Nawet melony i pomidory:D

      Usuń
  5. Ja tam utrzymuję, że to co w ziemi, to warzywo, a na wierzchu - owoc ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli melon może być owocem... Komplikujesz mi życie ;)

      Usuń
  6. Ale mnie zaskoczyłaś. Nie miałam zielonego pojęcia, że to warzywo. Ciekawostka na dzień dobry :-)
    Melon jest pycha, więc myślę sobie, że tak, czy tak nie zniechęciłam się i wciąż będę go konsumować.

    Miłego dnia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma znaczenia dla mnie, czy melon jest owocem czy warzywem, jeśli chodzi o wartości smakowe. Zburzył jednak mój świat, gdy chciałam zrealizować dzisiejszy temat wyzwnania ;)

      Usuń
  7. Nie miałam pojęcia że to warzywo ; D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach... Jeżeli uznać ,ze z botanicznego punktu widzenia ogórek też jest owocem, to może jednak melon również ;)

      Usuń
  8. poprawia też układ mięśniowy - bo jakoś tego malona do domu przytachać trzeba
    i słuch - bo trzeba go przepukać przed zakupem - i ten co wydaje najlepszy dźwięk, będzie najsmaczniejszy :)

    pozdrawia Kasia słuchająca melonów w sklepach :)

    u nas też pojawiły się francuskie truskawki, o niebo lepsze od hiszpańskich
    (oczywiście, nie ma to jak polskie, ale tych się nie doczekam)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hiszpańskich nie kupowałam, bo jak już to postanowiłam tylko francuskie. I nawet mają smaki zapach, ale - też tak sądzę - do polskich im daleko;)

      Też pukałam melona i go wąchałam.

      Usuń
    2. Ja tez uwazam, ze zadne ich garigetki, sretki, cuda wianki naszym polskim truskawom NIE DOROWNAJA!
      Melona tez pukam (alez to zabrzmialo!) podczas gdy inni ugniataja! i wacham. Dobry melon musi....smierdziec gownem. Okrutna prawda, co nie? zaraz po jego warzywowosci...
      Dobra, smigam juz na koniec kolejki :)
      Siostra

      Usuń
  9. ciekawa historia i smakowita sałatka muszę wypróbować ;p

    OdpowiedzUsuń
  10. Jaaaaak mogłaś! Dostałam ślinotoku!!!!
    a tak btw, to uwielbiam tu wpadać ostatnio - stale mnie inspirujesz!
    :* zostaję na dłużej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musiałam to zrobić, przepraszam ;)

      BTW: po takich miłych słowach z Twojej strony, oszustwo melona już nie ma dla mnie znaczenia. Miło mi i zapraszam:)

      Usuń
  11. Jakie smaczne zdjęcia. Az mi ślinka cieknie!

    OdpowiedzUsuń
  12. Kutwa! Kapnęło mi na biurko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś ze ślinianek.
      Ładne zdjęcia

      Usuń
    2. A w ogóle melon jest dla mnie zbyt słodki pojedynczo, więc twoja sałatka mnie zadowala. Weekend będzie pod hasłem przepisów Jagodzianki :D

      Usuń
    3. Jagodziankowy weekend. Nieźle brzmi :D

      Usuń
  13. O kurcze blade! Jak ta sałatka smakowicie wygląda! Ślinię się, ślinię... a muszę zadowolić się kawą... :-/
    Koniecznie muszę ją kiedyś zrobić.
    Tylko pewnie te melony w Polsce to nijak mają się do tych we Francji.
    Ja zajadałam się nimi w Hiszpanii, genialny owoc na upał! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja poproszę o małą kawkę.
      Są różne rodzaje melonów, ale jakie są w Polsce to mi trudno powiedzieć...

      Usuń
  14. Smakowicie się prezentuje ta sałatka:)

    OdpowiedzUsuń
  15. A ja z tych co melona nigdy nie jedli..Chyba zaczne poszukiwac na bazarku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już parokrotnie do niego podchodziłam. Kiedyś jadłam - ale takiego wytrawnego i chyba mi średnio smakował.

      Usuń
    2. Pomaranczowy kolor wpuscil mnie w maliny..Nie poznalam, ze to 'kavun'-tak sie tutaj na niego mowi. Wiec jadlam setki razy, tylko ze biala odmiane. Bywaja slodziutkie jak miod, ale sa i bezsmakowe, wiec tak jak mowia dziewczyny trzeba poklupac i obwachac przed zakupem :)

      Usuń
  16. Rzeczywiście strasznie podstępny ten melon!
    A taka truskawka na przykład jagodą jest pozorną, ta to dopiero podstępna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci więcej odnośnie truskawek. Powinna być warzywem, bo jest rośliną zielną,a to jest wyznacznik warzywa. Została jednak zakwalifikowana do owoców. Uffff;)

      Usuń
  17. Fotogeniczny ten melon! I jaka smakowita sałatka...!

    OdpowiedzUsuń
  18. buuuu chcemmm taką sałatkę! oszukańczy melon jest gites- lubię :)

    Ps. zdróweczka dla Franka! chyba już kiedyś czytałam u Ciebie o tym ząbkowaniu i nawet nie przypuszczałam, że takie coś może tak długo trwać..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Następnym razem, jak zrobię, to Ci troszkę wyślę.

      P.S. Dzięki, dzięki. Ja też tego się nie spodziewałam. Jagnie też późno zaczęły ząbale wychodzić, bo w 10 m.ż., ale już po 2 miesiącach było po sprawie, a tu....

      Usuń
  19. Oh pyszności i fotki apetyczne

    OdpowiedzUsuń
  20. No z tymi trojkami to już prawie meta, sałatka wygląda przepysznie, miała Zosia nosa do tego melona :)

    MJ

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj wiesz...tej mety to już wyczekuję od roku ;) Smakowałaby Wam ta sałatka. Szkoda, że nie zawzięłam się i nie zrobiłam jej od razu... Zosi, oprócz samego owocu, reszta by nie smakowała, ale melon był naprawdę słodziutki ;)

      Usuń
  21. Ależ mi smaka narobiłaś!

    OdpowiedzUsuń
  22. a ja na tego melona mówiłam swego czasu marchewka:) ogólnie dziwny smak ma melon...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest wiele rodzajów melona. Kiedyś spróbowałam jakiegoś (żółtego, jak pamiętam)i nie poczułam do niego mięty. Ten był zupełnie inny.

      Usuń
  23. Pogadalam sobie na temat truskawek i zapachu melona :) i tak jak obiecalam - ustawilam sie na koncu kolejki, zeby dalej gadac!
    Uwielbiam melona! ale nie wiem gdzie Ci tych bzdur nawciskali. No tych wszystkich, co tam powypisywalas. Ze dziala uspokajajaco? ze srodek nasenny? eeee, nie moze byyyyc!
    Szynke parmenska (czy bajonska) tez pasjami, ooooj pasjami! moze byc bez melona, moze byc warzywem, pajakiem, bulwa, czym sobie chcecie! uwielbiam!
    Tylko jedna uwazke malunia mam, nie bylabym soba, nie? malunia taka: "mâché" - z tym akcencikiem na koncu, to przezuty, taki pogryziony, przemielony zuchwa :) a "mâche" to roszponka. Noooo, ale to juz jak kto lubi :)

    Paaaa....


    Sis

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, dziękuję za tę poprawkę językową. i tak isę cieszę, że znalazłaś tylko jedną, biorąc pod uwagę, że post pisałam po trzeciej w nocy ;) Dziś o tej godzinie prawdopodobnie będę już spała, jak dokończę jedną pracę. Pisać nie będę. By błędów nie popełnić :D
      Całuski!

      Usuń
  24. Melony są pyszne! Ja akurat lubię wszystkie (tzn, żeby uściślić, wszystkie, których próbowałam), wytrawność mi nie przeszkadza i słodkość tym bardziej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja spróbuję wytrawnego jeszcze raz, ponieważ z wiekiem i gusta się zmieniają... ;)

      Usuń
  25. mmmm uwielbiam dojrzale melony z szynka parmenska...
    kolor tez ma fajny;-)
    buziole!

    OdpowiedzUsuń
  26. Uwielbiam melona! I obojętne mi jest czy to owoc czy warzywo - smakuje mi i już ;) Bardzo lubię melona galię :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Och, ja melony również lubię, bardzo:) No ale taka wiadomość przed snem, że niby on nie jest taki jak od zawsze o nim myslałam..., oj czy ja zasnę teraz...;)chyba nie.. no jakbym go miała to bym sobie taką sałateczke mogla przygotować, bo strasznie zachęcająco wygląda;)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń