Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wędrujący album. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wędrujący album. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 12 stycznia 2014

SCRAPKI SPOD MOJEJ ŁAPKI: MÓJ DRUGI ALBUM WĘDROWNY DOTARŁ!

Bonjour.
W. mówi, że ja nie umiem zdrowieć i jestem beznadziejnym przypadkiem chorobowym. "Nosorożec" z czosnku i tamponów z amolem ( czyli włożenie sobie tychże produktów w nozdrza) to chyba dla niemowlaków jest, a nie dla mnie. to samo z inhalacjami i spray' ami do nosa. W. kupił taki silny lek w spray' u, po którym kichał 7 razy pod rząd. Ja zero. Jeszcze za pierwszym razem poczułam ulgę. Teraz nie ma różnicy - nochal zapchany i już. Stało się. Muszę się poddać, skapitulować i w poniedziałek umówić na wizytę do lekarza...
Ale, ale! Jest inna pozytywna wiadomość. Franczeskowi JUŻ po PÓŁ ROKU przebiły się dwie dwi piątki! Radość w rodzinie zawitała! Otwarto z tej okazji szampana i jedzono kawior! Jeszcze tylko dwie górne...

Dziś Wam pokażę mój album wędrujący będący efektem naszej wspólnej zabawy na FORUM OTWARTYM. Dla tych, którzy nie wiedza, na czym polega ta idea wyjaśnię, ze każda z uczestniczek tworzy swój album: okładkę, zostawiając jednak w środku puste karty. Wymyśla też temat albumu. Następnie wg ustalonego harmonogramu album wędruje od jednej do drugiej uczestniczki, która wypełnia swoją kartę zgodnie z "zaleceniami"autorki albumu.
Mój dość długo wędrował, oj dłuuuuugo, bo wspomniałam o nim pierwszy raz WTEDY, ale wreszcie do mnie wrócił. Tym bardziej mnie to cieszy z uwagi na fakt, że pierwsza moja praca tego typu utknęła u jednej z koleżanek, no i nigdy do mnie nie wróciła... 
Panie i Panowie! 
W ŻYCIU PIĘKNE SĄ TYLKO CHWILE!

Do widzenia się z Państwem,
Jagodzianka.

wtorek, 16 października 2012

SCRAPKI SPOD MOJEJ ŁAPRKI - WĘDRAŚ PO RAZ DRUGI

Bonjour.
Na OTWARTYM FORUM rozpoczęliśmy kolejną edycję wędrujących albumów. Swój już skończyłam i czeka na wysyłkę. Dla osób, które nie wiedzą, "z czym się to je", odpowiadam.
Każda z uczestniczek przygotowuje swój własny album, który musi zawierać temat przewodni. W moim przypadku są to słowa z piosenki Ryśka Riedla " W życiu piękne są tylko chwile". Forma, wygląd albumu zależą od samej twórczyni. Bazę można zrobić z czwgokolwiek: nawe z kopert szarych lub po prostu kupić gotowca w sklepie. 
W moim przypadku sama przygotowałam bazę oraz czyste karty do wpisu dla każdej uczestniczki. Papier, który wybrałam na strony, jest uniwersalny i nie będzie kolidował czy też "przytłaczał" wpisów Koleżanek.
Na pierwszej karcie umieściłam list do Uczestniczek, w którym zwarłam swoje wytyczne: jak rozumieć podany temat, co chciałabym, by zostało w nim zamieszczone.
Na drugiej karcie dokonałam własnego wpisu, w którym podałam, jakie chwile są dla mnie piękne. Potem przygotowałam po dwie karty dla uczestniczek, by mogły "wyżyć się" artystycznie. Przedostatnia strona  będzie zawierała informacje, kto i kiedy zostawił dla mnie pamiątkę.
Na ostatniej zaś karcie zrobiłam szablony tagów i poprosiłam Uczestniczki o ich ozdobienie.
Albumy po kolei są wysyłane do każdej z uczestniczek. 
To nie tylko bardzo ciekawa zabawa, podczas której można uruchomić wyobraźnię, stworzyć coś kreatywnego ale i okazja, by mieć wspaniałą pamiątkę.
 

Mój pierwszy wędraś, którego pokazywałam TUTAJ, nie wrócił do mnie, niestety. Rzeczywiście, jest takie niebezpieczeństwo, że podczas trwania edycji "nawali" uczestnik lub PP. W tym przypadku... Ach, nie będę pisała. Nie zraziłam się mimo wszystko do tego typu wezwań. Ludzie są różni: okrągli i podłużni i nie można tą miarą oceniać całe zdarzenie ;)
Ja w każdym razie nie mogę się doczekać, kiedy spłyną do mnie pozostałe albumy i będę mogła tworzyć wpisy.

Do widzenia się z Państwem,
Jagodzianka.

P.S. Dziękuję za wszystkie maile z zapytaniem o zdrowie Frania. Już jest lepiej. Jeszcze jedzenia Mu za dużo nie daję i to jest powód do dramatu osobistego mojego Synka, ale trudno.  Mam nadzieję, że do jutra już będzie całkowicie zdrowy!

środa, 18 lipca 2012

FINAŁ MOJEGO CZERWCOWEGO CANDY!

Otrzymałam dziś wiadomość, że główna nagroda dotarła do zwyciężczyni mojego ostatniego cukierasa, dlatego też chciałabym pokazać co zrobiłam.
Nagrodę można było sobie samemu wybrać, bo w ten sposób chciałam podówjną niespodziankę. Mam nadzieję, że się udało.
Oprócz głównej nagrody przyznałam jeszcze dwie - "pocieszenia" i w tym przypadku kierujac się preferencjami zwycięzców.

Pierwszy cukieras poszedł do Marcina. Tak, i faceci do mnie zaglądają ;)


Drugi otrzymała Ewelina, której marzył się "janiołek".

Nagrodę główną otrzymała Roma, której zapragnęło się wędrasia. Mówisz i  masz! ;) 
Zastanawiałam się nad tym, jak go wykonać, jakie papiery, kolorystyka, temat... No i gdy zobaczyłam tę kolekcję papierów - nie znam nazwy kolekcji, bo nic na nich nie było napisane - to wypadłam z butów i od razu wzięłam się do roboty. Efekt osiągnęłam następujący...

Przede mną wizja, ze jeszcze 2 dni w pracy i potem... trzy tygodnie urlopu! To dodaje mi sił, skrzydeł  i chęci do działania, tworzenia!

Pozdrawiam, już jedną nogą na wakacjach,
Jagodzianka.

P.S. Słyszycie te cichutkie kroki? to nadchodzi mój urlopik ;););)

piątek, 30 grudnia 2011

WĘDRUJĄCE ŻYCZENIA...

Po świętach tylko wspomnienie zostało, a ja am jeszcze tyle do pokazania tego, co w ich  "okołoczasie" powstało, jak i na okazję właśnie Bożego Narodzenia.
Na OTWARTYM FORUM została zorganizowania zabawa WĘDRUJĄCE ŻYCZENIA, która polegała na tym, że wysyłałyśmy sobie życzenia, ale w formie kartek, które mogłyśmy wpiąć do albumu stworzonego właśnie na tę okazję. Ja, co prawda jeszcze albumu nie stworzyłam, ale kartkami się pochwalę, nie tylko tymi, które otrzymałam, ale  tymi, które sama zrobiłam.

OTO KARTKI, KTÓRE OTRZYMAŁAM...

Te zaś wykonałam ja...
 

Lecę zrobić modernizację "mła" na jutrzejszy wieczór i noc ;) Dobra... jutro się odnowię, dziś podłubię, bo dzieci śpią...
Pozdrawiam, Jagodzianka.

P.S. A! Chciałam tylko dopowiedzieć/dopisać, że po drugiej stronie tych karteczek są życzenia, ale z uwagi na fakt, iż są one skierowane do konkretnych osób, nie pokazuję ich treści.