poniedziałek, 6 grudnia 2010

Dziś jestem Mikołajem... i do tego pracowitym!

Dzisiejszy dzień jest najlepsza okazją, żeby rozdawać prezenty!  Postanowiłam zatem zorganizować zabawę, której nagrodą będzie... tradycyjnie lusterko wykonane przeze mnie metodą decoupage.

Zasady są pewnie wszystkim znane:
1) należy wyrazić chęć uczestnictwa w mojej zabawie poprzez  komentarz pod tym postem;
2) umieścić na swoim blogu informację o moim cukierasie wraz ze zdjęciem nagrody;
3) osoby, które nie posiadają  bloga, proszę o pozostawienie adresu e-mail w komentarzu.
Losowanie odbędzie się 20 grudnia 2010 r.

W przypadku uczestnictwa wielu chętnych w mojej zabawie przewiduję dodatkowe nagrody!

Jak już wcześniej wspomniałam jestem dziś Mikołajem i do tego pracowitym. Dlaczego? Otóż w weekendowy wieczór popełniłam kilka karteczek świątecznych.
Dwie pierwsze są zeszłoroczne po "liftingu".


Do wykonania tych kartek zainspirowała mnie Kasia z DEKUFERKA , której prace są moim zdaniem subtelne, eleganckie oraz bardzo stonowane.





Reszta karteczek powstała już pod wpływem natchnienia, natchnienia i zbliżającego się klimatu świąt.














Życzę udanego tygodnia oraz miłej zabawy w moich cukierasach! Niech śnieżek skrzy, lekki mrozik trzyma! Poczujmy zimę, choć nie za mocno!

Pozdrawiam, Jagodzianka.

środa, 1 grudnia 2010

Brokat skrzy się wszędzie....

Troszkę mnie nie było, bo od dłuższego czasu nie mogłam się zebrać myśli...  Wiele w moim życiu się zmieniło i z tego też powodu ograniczyłam życie wirtualne. Chciałabym jednak ogromnie podziękować tym Osobom, które przez te kilka tygodni mojej nieobecności na blogu, pisały do mnie zapytanie, kiedy nowy wpis i  zapewniały, że każdy dzień zaczynają od zerknięcia do "Dekupażowni" i sprawdzenia, czy jest post. Szczerze mówiąc, nie zdawałam sobie sprawy, że aż tylu z Was interesuje tym, co się u mnie dzieje, co robię i jakie mam spostrzeżenia! To niezwykle miłe i podnoszące na duchu. Dziękuję Wam ogromnie i obiecuję, że teraz będę przynajmniej starała się częściej pisać.

Jeżeli chodzi o kilka przepisów z jesiennej imprezy, o które byłam proszona przez Was, to nadal ich nie mam, ale autorki obiecały wziąć się w garść i mi je przysłać.

Byłam proszona również o podanie przepisu na zrobienie mydła. Inspirowałam się tymi poradami:  JAK ZROBIĆ MYDŁO.

Tytuł postu sugeruje, że i u mnie  podobnie jak u większości z Was: przygotowanie do Świąt Bożego Narodzenia. Zaczęłam od bombek, które w tym roku charakteryzują się użyciem dużej ilości brokatu i sztucznego śniegu. Uwielbiam takie klimaty! Ja jestem w ogóle jak sroka, oko zaczyna się mi świecić, gdy tylko zobaczę coś "obrokaconego"...

Oto co poczyniłam do tej pory:




















Przede mną kolejna porcja bombek, jak i butelek oraz karteczek. A! Jeszcze robię talerzyki.
Miłego wieczoru życzę i serdecznie pozdrawiam!

niedziela, 31 października 2010

Blaszane litery...

Jutro dla nas chyba wszystkich szczególny dzień... zadumy, uaktualnienia sentencji "memento mori". Gdy nadchodzi zmrok i tysiące światełek migoce w ciemnościach, przychodzi moment refleksji, zatrzymania się..
Dla mnie będzie ot dzień szczególny, ponieważ w tym roku odwiedzę o jeden grób więcej i to osoby, która odeszła za szybko, zbyt młodo i ze śmiercią której do tej pory się nie pogodziłam. Będzie mi jutro szczególnie trudno...
Wiersz Małgorzaty Hillar natomiast jest mi szczególnie bliski. Poznałam ten utwór kilkanaście lat temu, gdy również odszedł ktoś mi bardzo bliski, z kim chciałam się zestarzeć... Ból i cierpienie minęły, została na szczęście pamięć i wspomnienia...

Hillar Małgorzata

"Blaszane litery"

W dalekim mieście 

dziewczęta kołyszą spódnicami 

całują się z chłopcami 

w bramach 


W dalekim mieście 

na dachu domu 

przed którym mnie całowałeś 

rośnie żółty rozchodnik 


W dalekim mieście 

na cmentarzu 

blaszane litery 

dzwonią twoje imię