Bonjour. Jak tak Wam wczoraj zapodałam "Child in time" Deep Purple, to sobie pomyślałam, że idealną do pracy będzie płyta tegoż zespołu, na której to grają z orkiestrą. Ojej, ale mnie ciarki przechodziły. Rozkosz dla uszu! A jak się przy tym cudnie dłubało! Ale wracając do dzisiejszego tematu...
Pierwsza to kartka urodzinowa dla siostrzeńca W. Ponieważ chłopak interesuje się boksem, pomyślałam, że kształt rękawicy będzie odpowiedni.
Kartka vintage. Czasami takie robię ;) Z okazji rocznicy ślubu. Na ich weselu byłam "piórkiem". Kto to taki? Ach, w którychś "bzdurkach" Wam o tym opowiem.
A jak już jesteśmy przy ślubach, to pokaże dwie zaległe kartki ślubne. Ja nie umiem robić takich czystych, delikatnych, jak wiele z Was. I tego Wam zazdroszczę...
Zmykam działać. Na szczęście dziś deszczu nie ma ( tfu, tfu, odpukać i nie wiem, co tam jeszcze)...
Jagodzianka.
P.S. Pomyślałam sobie, że może ktoś z Was lubi połączenie muzyki poważnej z rockiem. dobrym rockiem, to tu wskazuję link:
Ależ sobie wykrakałam. Pochwaliłam się wczoraj, że u mnie wciąż ciepło i słonecznie, zatem dzisiaj postanowiło lać do wczesnego popołudnia, a teraz grzmi i błyska się co chwilę.
Jak wspomniałam wczoraj, mam teraz dużo pracy dłubankowej, dlatego w dzisiejszym poście nie będzie tego wszystkiego, co zaplanowałam, gdyż... czas mnie goni.
Chciałabym przede wszystkim podziękować dziewczynom z addicted to crafts za wyróżnienie. Jest mi bardzo miło, że znalazłam się w tak szacownym gronie. Kto jeszcze z Was nie zna tego bloga, niech zajzy tam koniecznie. Trzy niezwykle kreatywne dziewczyny działają. A jaką ostatnio piękną kuchenkę dla dziewczynki zrobiły! Malina! A te dodatki! Miodzio! A teraz odpowiem na pytania Dziewcząt.
1.
Czy robienie zdjęć na bloga np.prac, które wykonujesz to przykry
obowiązek, czy dodatkowa frajda z prowadzenia bloga?
Kocham fotografować i chciałabym być w tym dobra, dlatego też dużo ćwiczę. Nie ma dla mnie znaczenia, czy robię zdjęcia dla siebie czy na bloga. 2.
Nad blogiem pracujesz samodzielnie, czy korzystasz z pomocy w jakiś
kwestiach?
Wszystko robię sama. Czasami zapytam mojego W. , które zdjęcia wybrać lub o to, by ocenił tekst. 3. Czy prowadząc bloga
bierzesz udział w jakiś warsztatach, szkoleniach, na których
poznajesz np. nowe techniki rękodzieła?
Jestem samoukiem. Wszystko czego się nauczyłam, to dzięki forom, w których forowiczki dzieliły się swoją wiedzą i doświadczeniem oraz poprzez moje eksperymenty. A! I jeszcze na zlotach mogłam podpatrzeć mistrzynie. Ale marzy się mi kurs z country painting. By to zobaczyć na żywo. 4.
Które dziedziny rękodzieła interesują Cię najbardziej?
Decoupage, scrapbooking, odnawianie mebli. To najbardziej. Żałuję, ze nie mam więcej okazji/możliwości na zabawę z mebelkami. To, co mnie również ciekawi, to urządzanie wnętrz: dobieranie motywu, dodatków, kolorów. ale to chyba rękodziełem nazwać nie można. Podoba się mi również szycie, aczkolwiek do tego moje ręce nie są stworzone... 5.
Co motywuje Cię do prowadzenia bloga?
To taki zapis mojego życia: tego, co robię, co myślę. Piszę też o moich dzieciakach, by zachować w pamięci te ulotne chwile ich dorastania. Na pewno motywują mnie Czytelnicy. Kiedy zakładałam blog, o tym w ogóle nie myślałam. Chciałam tylko mieć w sieci miejsce, by zbierać to wszystko, co w moim życiu powstało. Gdy jednak okazało się, że są Osoby ( i to niemało), które mnie czytają i dla których moja obecność w siebie jest potrzebna, poczułam większego "pałera". To bardzo motywujące. 6.
Z jakich programów korzystasz pracując nad swoim blogiem, np do
obróbki zdjęć?
Ach, znowu wyjdę na ciamajdę. Z żadnego. Jedynie czasami picasę potrzebuję do zrobienia napisów czy też kolażu zdjęć... Wiem, że zdjęcia moje nie są idealne, ale i ja taka nie jestem. Zdjęcia wyrażają mnie i nie chcę ich ulepszać. Choć chętnie pobawiłabym się programami do obróbki, tylko po to, by zobaczyć możliwości tychże. 7. Czy czytałaś
inne blogi zanim założyłaś swój, czy też w blogosferze
funkcjonujesz od momentu startu swojego?
Pamiętam, jak Julka zachęcała mnie do założenia bloga. Dla mnie wtedy ta forma tworzenia w sieci była jakaś bardzo odległa. I kiedy kolejne osoby zaczęły mnie namawiać na stworzenia DEKUPAŻOWNI, zaczęłam zaglądać na inne blogi. Odkryłam wtedy wiele niesamowitych kreatywnych miejsc i poczułam chęć do posiadania takiegoż.
Merci.
Kochani, ja już niejednokrotnie otrzymywałam takie wyróżnienia i wiele osób także wskazałam, jako wyjątkowe. Przepraszam, że teraz tego nie zrobię. Są osoby, które nie lubią tego typu zabaw, nie chcą ich. I ja to szanuję. Tych, których podziwiam, zawsze komentarzem wyróżnię. I niech to będzie mój "order" ;)
A dla wszystkich utwór. Genialna piosenka. Genialny zespół. Piękny Ian Gillan. Cudowny koncert. Moniko, pamiętasz? ;)
Cudownej niedzieli, Jagodzianka.
P.S. Oglądając klip utworu zwróćcie uwagę na szał widowni: panienki siedzące a'la Jaworowicz i skulonych chłopców z przykrótkich spodenkach...
Myślałam, że uda się mi wykonać więcej prac, zwłaszcza, że jest tyle ciekawych wyzwań. Ale zawsze tak jest, że gdy mam troszkę luzu, to nagle spada dużo "pracy na wczoraj".
Szczególnie przypadły mi wyzwania z tematyką wakacyjną. Miło powspominać te ciepłe chwile, choć na pogodę nie narzekam, gdyż nadal u mnie słonecznie i gorąco..
Kartkę tę wykoanłam na dwa wyzwania. Z jednej strony spodobał się mi pomysł na pocztówkę, a z drugiej możliwość inspirowania się wodą, zwłaszcza, że po raz pierwszy byłam nad oceanem... Tak wiem, troszkę większy zbiornik wodny od jeziora, ale te fale...
Użyłam swojego nowego - choć na giełdzie staroci kupionego - stemeplka ;)
Pracę zgłaszam na wyzwanie CTAFTFUN'U "Pocztówka z wakacji":
A także na wyzwanie CRAFT SZAFY "Wodne inspiracje":
Pędzę, kochani, życząc Wam słonecznego pełnego natchnienia i kreatywnych prac weekendu!