wtorek, 3 września 2013

DŁUBANKI JAGODZIANKI {z cyklu} SZACHY NIE Z TEJ BAJKI: SOCZYSTA ROZGRYWKA

Bonjour.
Tutaj jest tak, że to nauczyciele wracają do szkół 1.09. zaś dzieci dzień później.
Będę zatem we wtorek na rozpoczęciu roku szkolnego mojej Jagienki i nie za wiele czasu zostanie mi na tworzenie posta. Piszę go zatem teraz.
Pokażę Wam moje najnowsze szachowe kolekcje. Ta - największa i wprawiająca mnie w największą dumę-  będzie na samym końcu, za parę tygodni;). Dziś pokazuję kolekcję wiosenną.
SOCZYSTA ROZGRYWKA  miała być przede wszystkim tętniąca rześkimi kolorami, zaś te kropasy i kropaski miały symbolizować bąbelkową wodę. Dla totalnego orzeźwienia!

 Powiem tylko, że to początek, zapowiedź tego, co robiłam przez ostatnie miesiące...  Będzie monotematycznie jeśli chodzi o same szachy, ale starałam się pokazać je w wielu odsłonach.

Jagodzianka.

32 komentarze:

  1. Jestem pełna szacunku dla ludzi, którzy umieją grać w szachy (tatuś świetnie grał, ale zabrakło jemu cierpliwości, by nauczyć swoje dzieci choćby podstaw). Natomiast nie umiem sobie wyobrazić gry na tak kolorowych figurach. Swoją drogą są fantastyczne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, i ja uczyłam się grać w tę grę, ale mnie cierpliwości zabrakło. Och, myślę, ze tymi pionami nie dałoby się grać, bo szachista dostałby oczopląsu.
      To są dekorowane jedynie piony, nie wszystkie bierki i nie służą one do gry, ale jako ozdoba. Miłośnicy szachów chętnie je nabywają, ale już niedługo pokażę całe szachy...

      Usuń
  2. Wesołe i kolorowe, wyglądają mi na panienki które zaraz nam tutaj zatańczą. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. fajne kolorki zwłaszcza dwa pierwsze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Starałam się dobrać takie soczyste i energetyzujące.

      Usuń
  4. piękne są, kurcze, podziwiam Cię za takie zdolności, to chyba zajmuje strasznie dużo czasu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, ostatnio, gdy je robiłam, nie jadłam, nie spałam (niewiele) i dzieci same się pasły na łące ;)

      Usuń
  5. Jedne z moich ulubionych szachów ;-) pewnie przez te kolory ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Rewelacyjnie dobrałaś kolory! Cuuuudne te piony :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, a to dopiero pierwsza kolekcja... Za tydzień kolejna ;)

      Usuń
  7. Cudowne !! Kolorowe i bardzo wyjątkowe

    OdpowiedzUsuń
  8. Wow, sa super! Takie radosne. Widziałabym je w wersji XXL w moim ogrodzie, szczególnie jesienią :-)
    Pozdrawiam cieplutko w zimny dzień!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma problemu, mogę namalować ;) Tylko trzeba ten rozmiar znaleźć ;)

      Usuń
  9. szachy to jest to!!! uwielbiam grać, ale nie mam z kim, bo moj V. nie umie i nie ma cierlipwosci

    ciekawe jakby się grało pionkami w takich kolorach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki mi pionami, to obawiam się gra zakończyła się oczopląsem;)

      Usuń
  10. Wczoraj weszłam na bloga po długiej abstynencji i co widzę, smutki jakies, ale dzisiaj to już całkiem co innego, piękne prace super post w wędrowniku (Boże jak ja "zazdraszczam" tych widoków, tego cudownego spokojnego (czasem) życia, no i super wakacje, od dzisiaj obiecuję już komentować na bieząco bo to za dużo sie u Was dzieje żeby tak raz na jakis czas.

    Ucałuj Jagę i Franula, pozdrów ciepło Wojciecha :* a zresztą jego też ucałuj :)

    Jacki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, a ja Cię chyba ściągnęłam wczoraj myślami,bo zastanawiałam się, dlaczego tak długo milczysz... Mam nadzieję, ze już teraz będziesz częściej się odzywała.
      Wszyscy ucałowani i proszę o rewanż: wycałować cała rodzinkę :D

      Usuń
  11. U nas dziś pierwszy dzień szkoły...pozytywnie i oby tak zostało :)
    Bąbelkowe szachy pewne spodobałyby się moim dziewczynom, ale nie wiem czy chciałyby nimi grać, bo pewnie więcej by się nagadały...i naoglądały.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, ja mam to szczęście, że Jagna teraz w środy ( które są jeszcze w jej fr. szkole wolne)ma szkołę polską, więc 5 dni spokoju ;)

      Na szczęście te piony nie są do grania tylko oglądania, więc spokojnie mogą na nie patrzeć ;)

      Usuń
  12. Totalnie zakrecone te szachy;))

    Pazdziernik w Alzacji? Warto:)) Fajnie byloby sie spotkac, tylko nie wiem, czy nas nie poniesie do takiej np.Dordoni:))

    Moc serdecznosci,
    Kasia
    Ps.moj malz tez Wojtek:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, to tylko piony, nie całe szachy, dlatego zakręcone ;)

      Oj, myślę, że jesień w Alzacji to musi być bajka... Coraz bardziej zaczynam o niej myśleć ;)

      Usuń
  13. fantastyczne, świetny pomysł - oryginalne na maxa

    OdpowiedzUsuń
  14. Odpowiedzi
    1. Serdecznie dziękuję! Miłego dnia również życzę!

      Usuń