środa, 12 września 2012

DZIEŃ TRZECI - TWOJE OCZY

Bonjour.
  1. twoje oczy – pokaz piękno Twego wzroku :)
 Piękna wzroku nie pokażę, bo słabo widzę. Mam -4 i mrużę przeokrutnie oczy, gdy nie mam okularów...
No i kolejny trudny temat... Bo ja lubię fotki dzieci, kwiatków, ptaszków, ale swoich - absolutnie! A do tego oczy me! Echchch... Przynajmniej wczoraj zabawa była i W. mógł się pobawić aparatem ;)
Moje oczy... Gdy się im przyjrzałam, przypomniały mi, jak się zaniedbuję ostatnio. Bez makijażu, maseczek, depilacji brwi... Oczy przekrwione, zmęczone, niewyspane... I ja mam pokazać piękno swego spojrzenia? To już lepiej popatrzeć na te góry, które mam wokół i które zatrzymały - cholera jasna - chmury i teraz pada i pada... Dobrze, że dzisiaj jest środa i Jagna jest w domu  i nie muszę po Nią lecieć na lunch...Chociaż wczoraj się wycwaniłam, posłuchałam rady Ani i zrobiłam piknik w parku za szkołą zamiast lunchu w domu. Dzięki temu wbiegałam na górę i zbiegałam z niej tylko cztery razy... A! Dla chcących rzeźbić ciało szybciej i bardziej efektywnie, mam nowy patent! Wczoraj tak szykowałam różne smakołyki na lunch, że zrobiło się bardzo późno! O, jak się chce, to ten kawałek, który normalnie przemierza się w 15-20 minut, można "spokojnie" pokonać w 10 ;) Tylko potem łydki bolą, ale wiadomo przynajmniej, że te te partie ciała NA PEWNO pracują i się rzeźbią...
Ale ja o oczach chciałam... No tak mają one w sobie coś magicznego. Czasami jedno spojrzenie sprawia, że kogoś lubimy, albo mu ufamy lub wręcz przeciwnie - jest skreślony na wieki... Oczy mają magiczną moc... Pamiętam dawno temu... Jakieś 20 lat wstecz oglądałam u mojej Przyjaciółki Moniki album z reprodukcjami obrazów Witkacego. Były tam też fotografie przez niego wykonane w wśród nich portret Lucjana Rydla. Przejmujący mnie do głębi. Do dziś pamiętam te oczy...
Uwielbiam pstrykać dzieciom portrety, by móc podkreślić ich piękne duże oczy i takie pełne ufności spojrzenie... Franek to mnie swoimi niebieskimi jeziorami  powala na kolana i Zosia z L. - ma cudne spojrzenie, które podkreślają niebiańskie piegi, i Michalinka z tymi wielkimi błękitnymi oczętami, i Zosia z W. z tym płochliwym spojrzeniem, albo Anielka i te czekoladowe oczątka.... Długo by tu wymieniać...
Spojrzenie wyraża wiele: strach, szczęście, kłamstwo, radość, niepokój. Czytając z oczu, często można wywnioskować, czyjeś emocje. W swojej pracy często patrzyłam właśnie w oczy ludzi, którzy zeznawali i wiedziałam, kiedy mijali się z prawdą...

 Dobra, dobra... nie "fizolofuję" już, bo nic mądrego nie wymyślę ;)

Do widzenia się z Państwem,
Jagodzianka.

19 komentarzy:

  1. Nie bardzo widać, że zmęczone :) Ale to może i dobrze :) Super zdjęcie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. Nie widać tak bardzo, bo czarno-białe;)

      Usuń
  2. Oczy odzwierciedleniem duszy jak to powiadają. Kiedyś mój kolega śpiewał do mnie: "Czy te oczy (chodziło konkretnie o moje)mogą kłamać? Chyba nie? Ależ skąd!" :))
    Od zawsze miałam wielkie oczy i bardzo ciemne i zawsze mnie się pytali, jak byłam mała, dlaczego ja tych oczu nie myję? Ale mnie to denerwowało! Wtedy nie rozumiałam o co tym dorosłym chodzi!? :)) Potem to był atut, szczególnie jak zatrzepotałam rzęsami przed płcią przeciwną he he he. A teraz ukrywam je za szkłami okularowymi, też minusy, więc odrobinę mi je zmniejszają. Ale czasem zakładam soczewki i znów mogę zatrzepotać rzęsami jak za starych dobrych czasów :)
    Na tym zdjęciu Twoje oczy są takie tajemnicze...raczej oko :)) I takie mówiące: chcecie moje oczy no to macie! :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, wykorzystuj swój atut, wykorzystuj!
      Ja rzadko używam kontaktów, przyzwyczaiłam się do okularów.

      Usuń
  3. zeznania na oko? musiałaś mieć mega wielką intuicję, jeśli twoje wrażenia pokrywały się z faktami

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem tak... Bardzo często miałam rację, ale moje odczucia i opinie nie miały żadnego znaczenia ;)

      Usuń
    2. ja tylko zgaduje i pewnie sie publicznie prawdy nie dowiem, ale chodzi mi po glowie cos na ksztalt stenotypistki na rozprawach...

      Usuń
  4. Oj to prawda, w oczach widać wszystko. Spojrzenie ze zdjęcia przepiękne!

    OdpowiedzUsuń
  5. Powiedziałabym bystre....Świetne refleksje...

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie podglądaj ;P - fajnie wyszło! Wstęp też mi się spodobał :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spoko, spoko. Bez okularów jestem, to nic nie widzę ;D

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. To prawda. Można zakochać się w samych oczach ;)

      Usuń
  8. ładnie ujęte oko i wcale nie widać marszczenia i zmęczenia :)
    takie trochę "spozieranie z ukosa", fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Starałam się wyglądać jak gładka i wypoczęta ;)

      Usuń