poniedziałek, 17 września 2012

WĘDROWNIK PO FRANCARII - SIGNAL DE BOUGY

Bonjour.
W sobotę pojechaliśmy do Signal de Bougy. miejscowości, która znajduje się po stronie szwajcarskiej przy Jeziorze Genewskim w górach Jura. Odkryliśmy ją tuż przed naszym powrotem do Polski 4 lata temu. Wjeżdżając na górę rozpościerają się cudne widoki winnic.W oddali widać jezioro i Alpy...


Na szczycie znajduje się pole golfowe i duuuuży plac zabaw. Najpierw jednak zrobiliśmy sobie piknik na zielonej trawce, a następnie udaliśmy się na ów plac zabaw. Po drodze mijaliśmy mini farmę, na której można było zobaczyć maciorę z małymi prosiaczkami,  króliki, kury, koguty.
Okazało się, że akurat tego dnia był występ dla dzieci. Nie trzeba było znać języka, by śmiać się z gagów, a przy okazji podziwiać na przykład grę na pile lub sztuczki magiczne (wciąż pojawiająca się...butelka wina. mniem, mniam ;)

 Dziecko w każdym wieku znajdzie tu coś dla siebie... Oto NIEKTÓRE atrakcje...

Franio był zachwycony miejscem, biegał od karuzeli do zjeżdżalni...

Ale największą atrakcją była, oczywiście, zabawa z wodą! Jagna i Franio, że tak powiem, zatopili się w zabawie;)

Franek z iście inżynierskim zacięciem próbował zanalizować, skąd woda płynie i czy w ogóle można ją wziąć do ręki ;)

Obok restauracji jest punkt widokowy a z niego... Ja nie umiem zrobić zdjęć panoramicznych, ale starałam się ująć uroki...
 

Cudowna wycieczka i pięknie spędzony cały dzień. Jakże się cieszę, że wciąż jest ciepło i słonecznie!
Zwłaszcza, że od dziś będę miała nową formę podróży po Jagnę. Tym razem biorę się za rower. Od Ani pożyczyliśmy przyczepkę dla Frania. Wczoraj robiłam próbę generalną. Jeżdżę inną drogą - dłuższą,ale mniej stromą. Daję radę. Jagna też.

Serdecznie pozdrawiam i życzę niezwykle miłego tygodnia,
Jagodzianka.

15 komentarzy:

  1. Masz szczęście,że dziś u nas też ciepło!W przeciwnym razie pękłabym z zazdrości:))
    Zawsze w cywilizowanych krajach podziwiałam interaktywne zabawki dla dzieci a wtedy było to u nas nieosiągalne.Przepiękna wycieczka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? I do tego te zabawki są takie proste w swej budowie! Nic skomplikowanego!

      Usuń
  2. Ach, ach, ach... cudne zdjęcia... zazdroszczę okrutnie, że wycieczka jednodniowa, a wracacie do domu we... Francji ;)
    Ach...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, Agusiu, ach! Cóż mam napisać? Jeśli się czegoś bardzo chce, to... marzenia się spełniają! ;) Wszystkiego dobrego dla całej Rodzinki!

      Usuń
  3. Jakie piękne widoki! Wspaniałą wycieczkę sobie zrobiliście. Ale szybko rośnie ten Twój inżynier :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Inżynier siedzi tylko przed lodówką, to rośnie ;)

      Usuń
  4. okazuje się, że wcale nie jest trudno znaleźć wymarzone miejsce do mieszkania-zwiedzania-podróżowania-kochania-wypoczywania-wychowywania

    OdpowiedzUsuń
  5. Jaki super plac zabaw gigant! Oj, pewnie mozna by tam cały dzien spedzic. Widoki - ach, marzenie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Pieknie!
    Az pojde na to wszystko "zinzynierowac" wode w wannie ;) a po drodze sprawdze jaki przeplyw ma pralka, zmywarka, moze kran w kuchni i taaaaakie tam ;)
    Dobrrrranos!
    Sis

    OdpowiedzUsuń
  7. Ależ pięknie. Cieszę się, że jesteś szczęśliwa. Lubię Cię podczytywać, bijąca radość z Twoich postów przenosi się na mnie...od razu lepiej mi zacząć dzień :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale widoki cudne i ten plac zabaw!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ależ cudowne widoki - wspaniała wycieczka :)

    OdpowiedzUsuń