poniedziałek, 3 września 2012

WĘDROWNIK PO FRANCARII - GENEVA I

 Bonjour.
WĘDROWNIK będzie zapisem moich wycieczek zarówno po Szwajcarii jak i  Francji. ale nie będzie on miał charakteru przewodnik, bo takich w sieci i księgarniach pełno. Będzie to relacja moich wrażeń, odczuć przede wszystkim.
Spotkałam się wielokrotnie z opiniami, że Genewa jest nudna i nie robi wrażenia. Owszem jezioro, owszem fontanna, owszem kilka zabytków i to wszystko. Dla mnie jednak jest to szczególne miejsce i nawet nie umiem powiedzieć dokładnie, co w nim mnie tak pociąga... Chyba wiem...niesamowity klimat. Jest to miasto, które sprawia, że czuję ogromny spokój, relaks... 
Muszę przyznać, że odkąd tu jestem nie mogłam się doczekać, aż odwiedziny to drugie pod względem wielkości miasto. Dziwne jest to, że Genewa jest najbardziej kosmopolitycznym miastem w Europie, rdzennych Szwajcarów jest garstka, to miasto jest niezwykle ekskluzywne, bogate, a mimo tego, nie ma dzikich tłumów, które wprawiają o zawrót głowy, poczucie ścisku. Są turyści, jest wielu mieszkańców przechadzających się wokół jeziora, ale dzięki licznym trawnikom, ławeczkom, kawiarenkom można zawsze znaleźć miejsce, by odpocząć i rozkoszować się widokiem Alp z jednej strona zaś z drugiej gór Jura (u podnóża których mieszkamy), Jeziora Lemańskiego z zamontowaną w nim  fontanną należącą do jednych z największych na świecie, bo jej wysokość sięga 140 m!

Wczoraj fontanna była nieczynna, zapewne z uwagi na silne wiatry. Będę się posiłkowała zatem nie tylko zdjęciami najnowszymi, ale także tymi z pierwszego pobytu tutaj.

Zobaczcie, jak czysta jest woda w tym jeziorze! To jest niesamowite!
Nie sposób pominąć fantastyczny znajdujący się nieopodal jeziora zegar kwiatowy, który co jakiś czas zmienia swój wizerunek. Myśmy byli z pierwszym razem w czasie Euro, których gospodarzem była właśnie Genewa:

A wczoraj wyglądał tak:

Ale to, co sprawia, że dla mnie Genewa ma ten niesamowity i niepowtarzalny klimat, pokażę następnym razem. Będę chciała zaprezentować jeszcze kilka niesamowitych dla mnie miejsc w tym mieście. Takich magicznych. Dziś to będzie na tyle i mam cichutką nadzieję, że choć trochę rozbudziłam Waszą ciekawość ;)
Jagodzianka.

10 komentarzy:

  1. Ha! Ale cudnie! A te ptaszki! I woda przejrzysta jak kryształ. Zegar kwiatowy super.
    Ciekawam co będzie dalej.
    Serdeczności Jo-Hanah

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest jedna z rzeczy, które mnie ujmują: czystość i dużo roślinności!

      Usuń
  2. Fajnie ze znowu jestes !

    OdpowiedzUsuń
  3. Unas fotos maravillosas.
    Saludos desde Tenerife.

    OdpowiedzUsuń
  4. Z przyjemnością będę zwiedzała z Tobą zakątki Francji i Szwajcarii :)

    OdpowiedzUsuń
  5. hej, pamiętam dobrze ten zegar, może uda nam się jeszcze raz go zobaczyć?:)) trzymam kciuki za Jagódkę, na pewno sobie poradzi świetnie ze wszystkim. pozdrawiam M. i wujek Gepard:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, na pewno się Wam uda! Czekamy na Was!
      Wujek Gepard będzie już jutro a Ty?;)

      Usuń