wtorek, 4 września 2012

KUFEREK DLA ANTOSIA

Bonjour.
Ojej, miałam bardzo emocjonujący poranek, ponieważ nastąpił dziś TenWielkiDzień: Jagódka poszła do francuskiej szkoły.  Płakał najbardziej chłopiec z jej klasy (Francuz bez górnych dwóch jedynek i dwójek;)), potem... ja i na końcu próbowała zwalczyć łzy Jagna. Pocieszające jest to, że znajduje się w klasie z dziewczynką z sąsiedztwa, z którą spotyka się przy fontannie. O 11.3o idę po me dziecię i liczę po cichutku, że zobaczę uśmiech na Jej twarzy...
Ale my tu gadu, gadu, a dzisiejszy temat to moje prace decoupage. 
Zaczęłam robić jeszcze przed wyjazdem na wakacje. Najpierw kupiłam jeden papier w misie i samoloty. Był śliczny, ale jakoś łaziłam z nim, przystawiałam do kuferka i... nic. Zero "wizji". Ponownie poszłam do "Kreaterii" po pędzelek, a wyszłam z plikiem papierów do scrapu i papierem, który znałam już z serwetek, ale uwielbiam go i rozmiary motywów są takiej, jakie potrzebuję. Przyszłam do domu i właściwie od razu wiedziałam ,jak go chcę zrobić. Miałam wytyczne, by kolorystyka była w brązach, pomarańczach i zieleni. I ja gustuje w tej kolorystyce, więc nie miałam większych problemów z wykonaniem zamówienia.
Jeszcze większą radość sprawiło mi to, że ten kuferek właśnie został WYMIATACZEM SIERPNIA na OTWARTYM FORUM
 

Czy się uwolnię od dziecięcych prac? Chyba nie... I nawet mam nadzieję, że nie ;) Tylko Was zanudzę monotematycznością ;)

Pozdrawiam serdecznie,
Jagodzianka.

23 komentarze:

  1. Ale śliczny ten kuferek! Kiedy ja się nauczę tak pięknie ozdabiać? Hmmm... A co do szkoły to na pewno duże wyzwanie dla córci, a jeszcze bardziej dla rodziców. Na pewno Jagna sobie poradzi, to zuch dziewczyna! :) Moje dziś po przerwie wakacyjnej nawet wstały dość wcześnie i nie spóźniłyśmy się, ale już w samej klasie jedną brzuszek rozbolał, druga już zaczęła mówić, że będzie tęsknić i...jak pani prosiła usiąść na dywan, to wymknęłam się jak złodziej, bo wiedziałam co będzie jak bym została tę minutkę dłużej...Mam nadzieję, że będzie im tam dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że Twoje Dzieciaczki już spokojnie zostają w klasie ;)

      Ależ przecież Ty robisz bardzo ładne prace!

      Usuń
  2. Jest prześliczny, tło na którym siedzą misie wygląda pięknie. Taka kolorystyka bardzo mi się podoba :)
    Jak nikt inny czujesz te dziecięce klimaty.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kuferek przepiękny... trzymam kciuki, żeby młodej się w nowym miejscu spodobało i żeby szybko się zaaklimatyzowała

    OdpowiedzUsuń
  4. Skrzyneczka naprawdę wymiata. Jest cudna:) No i opowiedz koniecznie o wrażeniach córki po powrocie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję serdecznie. o wrażeniach napisałam w kolejnym poście;)

      Usuń
  5. I jak tam Jagna? Buziaki dla Niej i Frania od cioci :*
    Kuferek cudny! Za mną ostatnio tez chodzą dzieciowe prace więc pewnie podziałam w temacie :)
    Usciski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Działaj, działaj!
      Buziaki przesłane;)
      Opis wrażeń w kolejnym poście.

      Usuń
  6. Bardzo uroczy kuferek :) Nie porzucaj dziecięcych klimatów ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. takimi pracami nie da się zanudzić, są śliczne ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kuferek przecudnej urody,można by rzec bajeczny....po prostu cud ,miód ,orzeszki;)...Mam nadzieję,że córcia wróciła zadowolona z francuskiej szkoły-pozdrawiam serdecznie z PL

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wróciła zadowolona i dziś też chętnie szła ;)
      Dziękuję za miłe słowa o kuferku:)

      Usuń
  9. Una caja preciosa.
    Besos desde España

    OdpowiedzUsuń
  10. Ohhhhhhhhh...es MARAVILLOSA!!!
    Saludos desde Tenerife.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  12. takie są początki, ale mam wrażenie że to my rodzice najbardziej to przeżywamy..:( a kuferek jest cudny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A żebyś wiedziała! Spać nie mogłam , odkąd tu przyjechaliśmy i tylko rozmyślałam, czy dobrze zrobiłam...
      Dziękuję!

      Usuń